RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tajemne życie Putina: skromna pensja czy majątek wart 70 mld dolarów?

(fot. ITAR-TASS/Dmitry Burlakov/luxurylaunches.com/charterworld.com)
(fot. ITAR-TASS/Dmitry Burlakov/luxurylaunches.com/charterworld.com)

Na temat majątku Władimira Putina krążą legendy. Niestety tylko legendy, ponieważ według oficjalnych informacji gospodarz Kremla zarabia mniej niż pracownicy prezydenckiej kancelarii… Jak wynika z oświadczenia majątkowego Władimira Władimirowicza, jego „fortuna” to zaledwie: działka budowlana, apartament w Moskwie, dwa samochody marki GAZ i Łada Niva. Tymczasem dziennikarze wyceniają majątek prezydenta Rosji na 70 mld dolarów.

Według danych opublikowanych przez urząd państwa, prezydent to skromny Rosjanin, który zarabia mniej nie tylko, niż jego zagraniczni odpowiednicy, ale również jego podwładni.

W oświadczeniu majątkowym za 2013 r. prezydent Federacji Rosyjskiej zadeklarował, że jego przychód wyniósł ok. 312 tys. zł. Dla porównania, bliscy współpracownicy Putina ujawnili, że ich dochody to: 680 tys. euro dla Nikołaja Patruszewa (sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego), czy ok. 220 tys. euro dla Siergieja Iwanowa (szef prezydenckiej administracji).

Świat węszy, Rosja dementuje

Władze utrzymują, że wszystko, z czego korzysta prezydent, jest własnością państwa. Innego zdania są jednak opozycjoniści i dziennikarze. Szacunki Bloomberga, według których Putin jest trzecią najbogatszą osobą na świecie (obok mi.in. potentata komputerowego Billa Gatesa) oparte są w dużej mierze na wywiadzie, którego rosyjski politolog Stanislav Belkovsky udzielił niemieckiemu dziennikowi „Die Welt” w 2007 r. Belkovsky ujawnił wtedy, że Putin kontroluje 37 proc. akcji Surgutneftegazu i 4,5 proc. Gazpromu. Doniesienia, choć nie zostały poparte dowodami, działają na wyobraźnię. Zwłaszcza, że styl życia Władimira Władimirowicza przyciąga uwagę przepychem, blichtrem i ekstrawagancją.

Wystawnemu życiu rosyjskiej głowy państwa przyjrzała się m.in. agencja Associated Press, która wyceniła jego roczny koszt życia na 2,5 miliarda dolarów.

W ostatnich dniach szczególną uwagę przykuł 65-metrowy jacht prezydenta Rosji, który zacumował w Toskanii. Włoskie media wyjaśniły, że najnowocześniejsza pływająca jednostka Putina ma cztery pokłady, na których znajdują się m.in. basen i garaż, a wszystko w najwyższym standardzie: ściany z kasztanowca, marmury i najnowocześniejsze technologie.

To jednak nie wszystko. Prezydent, znany z zamiłowania do żeglarstwa, do swojej dyspozycji ma także m.in. prom Rossija, który w 2005 r. został zmodernizowany na koszt rosyjskiego budżetu za bagatela 1,2 miliarda dolarów, a także jacht Petrel, na którym pływać może sześciu pasażerów i 30 gości.

Na górze prom Rossija, poniżej jacht Petrel. Obok jacht typu Nataly (fot. za: nytimes.com/charterworld.com)
Na górze prom Rossija, poniżej jacht Petrel. Obok jacht typu Nataly (fot. za: nytimes.com/charterworld.com)

„Wypasione” jachty to nie wszystko. W 2012 r. do prasy przedostała się informacja, że do dyspozycji Władimira Putina są również m.in 43 samoloty i 15 helikopterów. Listę wygód, z których korzysta prezydent, stworzyli rosyjscy opozycjoniści Borys Niemcow i Leonid Martyniuk.

Tylko wartość samolotów przeznaczonych dla Putina, szacuje się na miliard dolarów. Poza tym ma on do dyspozycji ponad 20 posiadłości, w tym konstantynopolitański pałac w Finlandii i luksusowy domek narciarski w Kaukazie.

Latający pałac

Prawdziwą furorę zrobiły zdjęcia prezydenckiego samolotu Ił-96-300, które w 2007 r. trafiły do sieci dzięki użytkownikowi, kryjącemu się pod pseudonimem HECTOP. Rosjanin wywołał burzę, bo dotychczas władze państwa utrzymywały, że wystrój maszyny jest skromny i obejmuje tylko niezbędne do pracy w podróży wygody. Na fotografiach zobaczyć można z kolei iście carski przepych. Złocone umywalki, bogato zdobione sypialnie, sala spotkań, pokój rekreacyjny, siłownia – a to wszystko za 40 mln dolarów.

Jeśli dodamy fakt, że samolot może się utrzymywać w powietrzu przez 15 godzin, to łączny koszt latającej zabawki podskoczy do blisko 300 mln dolarów.

Umeblowanie samolotu kosztowało 17 mln dolarów (fot. za: luxurylaunches.com)
Umeblowanie samolotu kosztowało 17 mln dolarów (fot. za: luxurylaunches.com)

Duzi chłopcy lubią duże zabawki, ale Władimir Władimirowicz nie gardzi też tymi mniejszymi. Putin, jak wielu polityków, ma słabość do luksusowych zegarków. Rosyjscy opozycjoniści zwracają jednak uwagę, że nie uwzględnia ich w swoim oświadczeniu majątkowym. Grupa Solidarność przygotowała film, w którym pokazuje i wycenia prezydencką kolekcję.

Platyna i szmaragdy na prezydenckim przegubie

Niektóre egzemplarze, jak np. Tourbograph – arcydzieło niemieckiego zegarmistrza Lange & Söhne, wykonane z platynowej obudowy, ze złoconą wysadzaną szafirami kopertą, kryształowym szkłem i ręcznie szytym paskiem z krokodylej skóry – są warte ponad 500 tys. dolarów, czyli kilkakrotnie więcej niż wynosi oficjalna pensja prezydenta Federacji. Jak więc Putin mógł sobie pozwolić na taki wydatek?

Autorzy filmu ironizują, że „Putin, jak się wydaje, nie jadł i nie pił przez sześć lat, aby nabyć tę kolekcję”.

fot. youtube.com
fot. youtube.com

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej