RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Komornik zajął konto ciężarnej matce piątki dzieci; dług nie jest jej?

Kobieta ma na utrzymaniu pięcioro dzieci i jest w ósmym miesiącu ciąży (fot. arch.)

Kobieta dowiedziała się w banku, w którym chciała wypłacić pieniądze na święta, że jej konto jest zablokowane. Nie dostała żadnego pisma od komornika, ani powiadomienia z banku. Kobieta ma na utrzymaniu pięcioro dzieci, a na koncie wszystkie środki na ich utrzymanie.

Pani Anna mieszka w wynajętym mieszkaniu. Z pięciorgiem dzieci. Najstarszy syn jest niepełnosprawny umysłowo, najmłodsza córka ma 2 lata. Kobieta jest w ósmym miesiącu ciąży.

Święta bez zajączka

Kobieta poszła w piątek po południu do banku. Chciała wypłacić pieniądze na zakupy. – Okazało się, że komornik zajął moje konto, 2700 złotych – opowiada. – Nie wierzyłam. Przecież nie dostałam ani pisma od komornika, ani powiadomienia z banku. Pracownica banku powiedziała kobiecie, że „zrobili wszystko zgodnie z procedurami”.

Kobieta zadzwoniła do komornika z Warszawy, który zlecił blokadę rachunku bankowego. Komornik nie zgodził się, żeby pani Anna spłacała dług w ratach i zażądał uiszczenia 6 tys. zł tytułem zaległych opłat. Inaczej nie zdejmie blokady z konta.

– Dzieci pytały, dlaczego do nich nie przyszedł zając. A wcześniej pan komornik poradził mi, że mogę dzieciom powiedzieć, że mam długi i dlatego zając nie przyjdzie – mówi pani Anna.

„To nie mój dług”

– Nie dostałam żadnego upomnienia, ale podobno sprawa dotyczy niezapłaconych rachunków za telefon, z którego korzystałam, mieszkając przy ulicy Pomorskiej. Ale ja nigdy tam nie mieszkałam – mówi kobieta. Podkreśla, że komornik nie miał prawa zablokować konta z jeszcze jednego powodu. – Alimenty wypłacane przez urząd miasta to pieniądze przeznaczone dla moich dzieci. Nie dla mnie. Mógł wziąć jedynie zasiłki, jakie wypłaca mi opieka społeczna. Ale dzieciom zabrać nie wolno – mówi pani Anna.

Zgodnie z prawem

– Zgodnie z wnioskiem wierzyciela komornik zajął rachunek bankowy pani Annie – tłumaczy Michał Lewandowski z biura prasowego Krajowej Rady Komorniczej. – Pieniądze, które trafiają na rachunek bankowy, tracą swoją tożsamość. Innymi słowy: komornik nie wie, skąd pochodzą środki zgromadzone na rachunku. Nie ma ani obowiązku, ani możliwości sprawdzenia źródeł wpływów na rachunek.

– Kobieta powinna zwrócić się do komornika z pisemną prośbą o uchylenie zajęcia odnośnie kwot z tytułu alimentów – wyjaśnia Lewandowski. – Do wniosku należy dołączyć wyciąg z banku za ostatnie trzy miesiące. Na tej podstawie komornik może zwolnić część środków.

CZYTAJ TAKŻE – Skończyła 18 lat; musi spłacić dług ojca

źródło:
Zobacz więcej