RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lekarz stwierdził zgon tydzień przed śmiercią pacjenta

Lekarz pogotowia stwierdził zgon chorego, jednak dwie godziny później okazało się, że pacjent żyje. Trafił na oddział intensywnej opieki medycznej szpitala w Dąbrowie Tarnowskiej. Niestety, tydzień później zmarł. Sprawę bada już prokuratura.

Zawiadomienie do prokuratury złożyła dyrekcja szpitala po własnym, wewnętrznym postępowaniu, w którym chciała wyjaśnić okoliczności tego przypadku. Badana była przede wszystkim dokumentacja medyczna.

– W dniu 14 kwietnia otrzymano informację o zatrzymaniu krążenia u 72-letniego pacjenta. Został zadysponowany zespół karetki podstawowej, który po kilkunastu minutach dotarł na miejsce, przejmując czynności reanimacyjne od rodziny. Następnie wezwano karetkę specjalistyczną z lekarzem. Cała reanimacja trwała około godziny, po czym stwierdzono zgon pacjenta – wyjaśniał Waldemar Weryński, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala powiatowego w Dąbrowie Tarnowskiej.

Inny lekarz uznał, że pacjent żyje

Lekarz z karetki specjalistycznej nie wypisał karty stwierdzającej zgon, tylko odesłał rodzinę do lekarza opieki całodobowej.

– Na miejsce podjechał lekarz opieki całodobowej, który stwierdził, że pacjent ma jednak akcję serca i jakiś minimalny oddech, i podjął dalsze czynności ratunkowe – tłumaczył wicedyrektor Weryński.

Pacjent następnie trafił inną karetką na oddział intensywnej terapii szpitala w Dąbrowie Tarnowskiej, gdzie niestety zmarł. – Nie spotkałem się dotąd z taką sytuacją, dlatego problem ten zgłosiliśmy do prokuratury. Lekarz twierdzi, że dopełnił wszystkich czynności reanimacyjnych – powiedział Waldemar Weryński.

Lekarz został zawieszony przez dyrekcję szpitala.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Karetka pogotowia nie do nagłych przypadków

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej