Bollywoodzka superprodukcja z Pałacem Kultury w tle

Bollywood znów zawitał do Polski, tym razem do Warszawy. Na ulicach stolicy rozpoczęły się zdjęcia do najnowszej indyjskiej superprodukcji. Fabuła owiana jest tajemnicą. Podobnie jak wizerunek głównego aktora. Widomo tylko, że będzie to romantyczny film akcji. Z plenerów Hindusi są zadowoleni – narzekają tylko na pogodę.

Sekwencja pościgu to tylko jedna z scen, jakie ekipa z Bollywoodu zamierza nakręcić w Warszawie. Autorzy zapewniają, że będzie się działo.

W roli głównej wystąpi sam Salman Khan, który w Indiach ma status półboga. – To będzie romantyczny film akcji – zapewnił reżyser.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, może za wyjątkiem pogody. Zimą u nas jest 15-18 stopni Celsjusza, tu musieliśmy kręcić przy zaledwie 2 stopniach powyżej zera – dodał Sajid Nadiadwala.

Stolicą indyjskiego przemysłu filmowego jest Bombaj – stąd bierze się nazwa całego gatunku. Bollywood produkuje 1000 filmów pełnometrażowych rocznie. To dwa razy więcej niż w Stanach Zjednoczonych.

Film dla każdego

Filmy trwają od trzech do pięciu godzin, jednak bilet kosztuje równowartość kilkudziesięciu groszy, dlatego każdego stać, by pójść do kina.

Scenarzyści odważnie czerpią ze starożytnych eposów, sanskryckich dramatów i amerykańskich musicali z lat 50-tych. Obdarzeni nadludzką mocą herosi, tu występują zwykle w obronie rodziny czy lokalnej społeczności, wesoło przy tym tańcząc i śpiewając.

W oparach… miłości

Niektóre sceny mogą budzić uśmiech, ale na Półwyspie Indyjskim kino traktowane jest ze śmiertelną powagą. Kiedy Hritik Roshan powiedział, że nie darzy sympatią Nepalczyków, na ulicach Katmandu wybuchły zamieszki. Policja użyła gazów łzawiących, byli zabici i ranni.

Ekipa z Warszawy przygotowuje się do najtrudniejszej sceny. Za tydzień zrzucą z Mostu Gdańskiego autobus. Jak można się domyślać, pewnością będzie temu towarzyszyć jakaś ładna piosenka o miłości.

CZYTAJ TAKŻE: Bollywood ma już 100 lat

Gwiazdor kina Bollywood Salman Khan (fot. PAP/Leszek Szymański)

źródło:
Zobacz więcej