Symboliczny gest: UE podpisała umowę z Ukrainą

Polityczna część umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą została podpisana w Brukseli. To symboliczny gest poparcia dla tego kraju i władz w Kijowie w trudnym czasie.

Podpisy pod dokumentem złożyli szefowie 28 państw członkowskich, przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy, szef Komisji Europejskiej Jose Barroso, zaś ze strony Ukrainy tymczasowy premier Arsenij Jaceniuk.

UE po stronie nowej Ukrainy

– Ten gest symbolizuje wagę, jaką obie strony przywiązują do wzajemnych relacji, i naszą wspólną wolę ich rozwijania. Oznacza też uznanie dla dążeń narodu Ukrainy, który chce żyć w kraju (...) wartości, demokracji i rządów prawa, gdzie wszyscy obywatele mają udział w dobrobycie narodowym. (Oznacza to) także uznanie tęsknoty ludzi za przyzwoitym życiem, za europejskim stylem życia – powiedział Van Rompuy podczas krótkiej i skromnej ceremonii.

Jaceniuk: zależy mi na europejskiej przyszłości

Ukraiński premier powiedział dziennikarzom, że podpisana w piątek część umowy stowarzyszeniowej dotyczy „najważniejszych spraw, czyli współpracy w zakresie bezpieczeństwa i obrony”. – Będzie podstawą reform w moim kraju i spełnia oczekiwania milionów Ukraińców, którzy chcą, by ich kraj był częścią UE – powiedział Jaceniuk. Dodał, że nie dba o to, jak zareaguje Rosja. – Zależy mi na Ukrainie, Ukraińcach i naszej europejskiej przyszłości – podkreślił.

Polski premier Donald Tusk powiedział jeszcze przed uroczystością podpisania umowy, że wydarzenie to „blednie trochę w kontekście ostrego konfliktu między Ukrainą a Rosją”.

„To znak nadziei dla Ukraińców

– To, że udało się ten proces polityczny doprowadzić do finału, oczywiście niczego nie rozwiązuje, ale to bardzo wyraźny znak, znak nadziei dla Ukraińców i Ukrainy, że ten scenariusz może mieć swój dobry dalszy ciąg, a niekoniecznie katastrofalny – podkreślił szef rządu.

Premier RP Donald Tusk, premier Estonii Andrus Ansip i kanclerz Niemiec Angela Merkel (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Co podpisali politycy?

Polityczne rozdziały kompleksowego porozumienia mówią o wspólnych demokratycznych wartościach i zasadach wolnego rynku, na których opiera się współpraca UE i Ukrainy, kooperacji w sferze polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz nowych instytucjonalnych formach współpracy, takich jak regularne szczyty UE-Ukraina i Rada Stowarzyszenia na szczeblu ministrów. W całej umowie nie ma wzmianki o możliwości przystąpienia Ukrainy do UE w przyszłości. W preambule mówi się ogólnie o „europejskich aspiracjach” i „europejskim wyborze” tego kraju.

Najobszerniejsza część porozumienia, dotycząca handlu i gospodarki, zostanie podpisana dopiero po wyznaczonych na 25 maja wyborach prezydenckich na Ukrainie oraz po wyłonieniu nowego rządu. Jednak jeszcze zanim to nastąpi, UE jednostronnie otworzy swój rynek dla eksportu z Ukrainy.

Umowa UE-Ukraina nie została fizycznie podzielona na dwie części. Przywódcy sygnowali jednak akt końcowy, w którym zastrzeżono, że ich podpisy odnoszą się na razie tylko do politycznych rozdziałów.

źródło:
Zobacz więcej