Ultimatum Turczynowa wygasło; na linii Moskwa-Kijów spokojnie

Po wygaśnięciu ultimatum pełniącego obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandra Turczynowa wobec Rosji w stosunkach między tymi dwoma krajami nie widać żadnego zaostrzenia. Na linii Kijów-Moskwa panuje spokój. Turczynow zażądał wypuszczenia ukraińskich wojskowych, zatrzymanych na Krymie i zaprzestania prowokacji. Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu zaapelował do krymskich separatystów, aby uwolnili admirała Serhija Hajduka.

Turczynow dał Rosjanom ok. godziny 18 czasu lokalnego (17 czasu polskiego) trzy godziny na uwolnienie zakładników przetrzymywanych na okupowanym przez Rosję Krymie. Wśród nich jest admirał Hajduk.

„Jeśli do godziny 21 (20 czasu polskiego) nie zakończą się prowokacje wobec ukraińskich wojskowych, a admirał Hajduk oraz pozostali zakładnicy nie zostaną uwolnieni, władze (Ukrainy) podejmą odpowiednie działania, w tym o charakterze technicznym i technologicznym” – głosiło oświadczenie Turczynowa.

Krym uzależniony jest od dostaw ukraińskiej energii elektrycznej i wody dla potrzeb rolnictwa. Na zajętym przez Rosjan półwyspie wciąż działają telefony komórkowe kijowskich sieci oraz bankomaty ukraińskich banków.

Krymska agencja informacyjna Kryminform podała, że generał Hajduk został zatrzymany przez prokuraturę kontrolowaną przez samozwańcze władze Autonomii.

Nie wpuścili delegacji na Krym

Także w środę władze Krymu nie wpuściły na półwysep wicepremiera Ukrainy Witalija Jaremy i ministra obrony Ihora Teniucha, którzy chcieli tam negocjować z Rosjanami wstrzymanie użycia broni. We wtorek podczas szturmu tzw. rosyjskiej samoobrony Krymu na ukraińską jednostkę w Symferopolu jeden ukraiński żołnierz został zabity i jeden ranny.

Uwolnienia obywateli Ukrainy zatrzymanych przez prorosyjskie władze Krymu domagano się podczas protestu Amnesty International przed prokuraturą generalną w Kijowie. Według tej organizacji, na półwyspie przetrzymywanych jest ponad 10 osób. Są wśród nich dziennikarze, filmowcy i działacze organizacji społecznych z Kijowa, m.in. syn byłego ministra obrony Anatolija Hrycenki, Ołeksandr, który jest aktywistą ruchu Automajdan.

Premier Arsenij Jaceniuk i p.o. prezydent Ukrainy Ołeksandr Turczynow (fot. PAP/EPA/ANDREW KRAVCHENKO)

źródło:
Zobacz więcej