Proboszcz rzucił się z siekierą na parafiankę

Mieszkańcy Turu pod Poddębicami (Łódzkie) wciąż są w szoku, po tym jak proboszcz miejscowej parafii rzucił się z siekierą na swoją parafiankę. Przy okazji oberwało się także interweniującym policjantom, którzy zmuszeni byli obezwładnić księdza i przewieźć go na komendę.

48-letni Krzysztof P. jest proboszczem parafii w Turze od 2 lat. I jak mówią sąsiedzi, od samego początku jest skonfliktowany z jedną z rodzin, która mieszka w domu parafialnym. 1 marca na plebanię musieli przyjechać policjanci, bo ksiądz z siekierą ruszył na lokatorów.

– Był bardzo zdenerwowany, pobudzony, zachowywał się irracjonalnie, wykrzykiwał jakieś dziwne słowa w stosunku do funkcjonariuszy. Pomimo wielokrotnych próśb i poleceń ze strony policjantów, nie zastosował się do ich poleceń. W pewnym momencie doszło między nim a jednym z funkcjonariuszy do szarpaniny – relacjonuje asp. Elżbieta Tomczak z Komendy Powiatowej Policji w Poddębicach.

Z plebanii na posterunek

Tego było już za wiele, ksiądz został obezwładniony i zawieziony na posterunek. Gdy się uspokoił, próbował się tłumaczyć, że lokatorzy go denerwują, bo nie płacą za mieszkanie, które dostali od poprzedniego proboszcza. Ksiądz rozmawiać nie chciał, chętnie za to mówili parafianie: – To jest właściwie nie do pomyślenia, żeby ksiądz tak zrobił. Chyba ktoś go sprowokował – mówi mieszkanka Turu. – Wielu księży już przeżyłem w tej parafii, ale nie było tak, jak za obecnego proboszcza. On za bardzo rozrabia – dodaje inny parafianin.

Ale są również tacy, którzy księdza bronią: – Ja go oceniam bardzo dobrze, nie jest chytry. To w porządku facet – mówi jeden z mieszkańców miejscowości.

Bez powołania do pracy z młodzieżą

Proboszcz nie miał także dobrej opinii w poddębickim gimnazjum, gdzie uczył religii.

– Gdy uczył, były uwagi uczniów, co do sposobu prowadzenia lekcji. Skarżyli się, że stawia zbyt duże wymagania. Poza tym rodzice zwracali też uwagę na to, że wydaje im się, iż oceny są zbyt niskie – opowiada Andrzej Kierepa, dyrektor Gimnazjum w Poddębicach.

Do sprawy na swojej stronie internetowej odniosła się łódzka kuria: „Kuria Metropolitalna Łódzka nie posiada żadnego oficjalnego doniesienia w sprawie wydarzeń w parafii Tur z dnia 1 marca br. Jeżeli rzeczywiście miało miejsce niewłaściwe zachowanie Księdza Proboszcza parafii pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Turze, Kuria wyraża ubolewanie i przeprasza za nie. Kuria jednocześnie informuje, że zostały podjęte działania wyjaśniające” – czytamy w komunikacie.

Agresywny ksiądz już raz uniknął kary za wybuchowy charakter. W zeszłym roku ta sama rodzina złożyła do Prokuratury Rejonowej w Poddębicach zawiadomienie, że duchowny im groził, ale postępowanie umorzono. Tym razem sprawa postępowanie wszczęto, bo proboszcz zaatakował policjantów. Jeśli będą w tej sprawie zarzuty, księdzu może grozić kara do 2 lat więzienia.

Ksiądz jest skonfliktowany z jedną z rodzin, która mieszka w tym domu parafialnym (fot. TVP)

źródło:
Zobacz więcej