RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Soczi: nie ma złamań u Stocha

Kamil Stoch podczas upadku na treningu skoków narciarskich (fot. PAP/Grzegorz Momot)
Kamil Stoch podczas upadku na treningu skoków narciarskich (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Badanie rentgenowskie nie wykazało żadnych złamań u Kamil Stocha, który w środę wieczorem miał upadek na skoczni w Soczi. Skoczek otrzymał leki przeciwbólowe i przeciwobrzękowe. Decyzja o jego udziale w wieczornym treningu podejmie trener po konsultacjach z lekarzem.

Do wypadku naszego mistrza olimpijskiego doszło na treningu na nowej, praktycznie nikomu nieznanej dużej skoczni. W pierwszej próbie Stoch uzyskał 127,5 m, zaś w drugim przy lądowaniu na 123,5 m, zakantowała mu narta, zjechała do środka i zawodnik się wywrócił. Sytuacja wyglądała groźnie, tym bardziej, że Polak dłuższą chwilę się nie podnosił.

Pierwsze badanie wykonano już na skoczni i stwierdzono skręcenie lewego stawu łokciowego ze stłuczeniem. Stoch miał też założony kołnierz ortopedyczny, ale tylko profilaktycznie. Niedługo później mistrz świata mówił, że nic groźnego się nie stało i czuje się dobrze.

Jego słowa potwierdziły szczegółowe testy medyczne przeprowadzone już w wiosce olimpijskiej. Nadzorował ją opiekujący się skoczkami doktor Aleksander Winiarski.

Badanie rentgenowskie nie wykazało u Kamila Stocha żadnych zmian kostnych, co oznacza, iż nie doszło do złamań. Doktor niezwłocznie wdrożył niezbędne leczenie – zastosował leki przeciwbólowe i przeciwobrzękowe. Kontuzjowany łokieć został unieruchomiony częściowo – powiedział attache prasowy Henryk Urbaś, powołując się na informacje od Winiarskiego.

W godzinach popołudniowych trener Łukasz Kruczek, po konsultacji z zawodnikiem i lekarzem, podejmie decyzję w sprawie ewentualnego występu Stocha w wieczornych sesjach treningowych. Kwalifikacje w piątek, zaś drugi konkurs na igrzyskach w sobotę.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej