Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Znamy skład pioruna kulistego – dzięki Chinom

Świecące kule pojawiają się w sposób nieprzewidywalny i znikają już po kilku sekundach, a obserwujący je laicy niewiele potrafią

Chińscy naukowcy jako pierwsi w historii przeprowadzili badania składu chemicznego pioruna kulistego. Wyniki wskazują, że zawiera on odparowane substancje zawarte w glebie – informuje pismo „Physical Review Letters”.

Pioruny kuliste znane są od stuleci, ale z braku dokładnych danych natura tego zjawiska pozostaje tajemnicą. Świecące kule pojawiają się w sposób nieprzewidywalny i znikają już po kilku sekundach, a obserwujący je laicy niewiele potrafią przekazać fizykom. Próby wytworzenia piorunów kulistych w laboratorium nie dały rozstrzygających wyników.

Są najróżniejsze teorie mające wytłumaczyć zjawisko pioruna kulistego. Sugerowano, że są to naładowane elektrycznie meteoryty, kule plazmy, strefy chemoluminescencji, powidoki powstałe na siatkówce oka na skutek błyskawicy, a nawet halucynacje wywołane przez powstające podczas burzy pola magnetyczne.

W roku 2012 Jianyong Cen i jego koledzy z chińskiego Northwestern Normal University w Lanzhou, obserwowali burzę z piorunami w Qinghai, korzystając z ultraszybkich kamer video i spektrografów. Zupełnie przypadkowo zarejestrowali piorun kulisty. Gdy piorun uderzył w ziemię, pojawiła się świecąca kula o średnicy 5 metrów. Przebyła około 15 metrów, po czym zniknęła po 1,6 sekundy.

Teraz opublikowano wyniki analizy spektrografu. Kula zawierała te same pierwiastki, które można znaleźć w glebie – krzem, żelazo i wapń. Może to potwierdzać teorię z roku 2000, wysuniętą przez Johna Abrahamsona z University of Canterbury w Nowej Zelandii.

Według Abrahamsona, gdy piorun uderza w ziemię, pod wpływem wysokiej temperatury odparowuje dwutlenek krzemu z piasku, zaś fala uderzeniowa unosi powstały gaz w powietrze. Jeśli w glebie jest także węgiel – na przykład z gnijących liści czy korzeni drzew, odbiera tlen z dwutlenku krzemu, pozostawiając opary czystego krzemu. Krzem wchodzi w reakcje z tlenem atmosferycznym, co powoduje trwające przez krótki czas świecenie.

W roku 2006 teoria zyskała eksperymentalne wsparcie. Naukowcy z uniwersytetu w Tel Awiwie wytworzyli piorun kulisty w laboratorium, działając silnym wyładowaniem elektrycznym na arkusze tlenku krzemu. Zarejestrowany w Chinach piorun kulisty także wydaje się potwierdzać słuszność teorii Abrahamsona.

źródło:

Zobacz więcej