RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dziennikarz z USA wydalony z Rosji

Amerykanin musiał opuścić Moskwę (fot. flickr.com/roystonford)

Rosja wyrzuca znanego amerykańskiego dziennikarza. Tłumaczy enigmatycznie, że chodzi o „ochronę interesów państwa”. To pierwszy taki przypadek od upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku.

W Wigilię rosyjski resort spraw zagranicznych odmówił przedłużenia wizy i nakazał opuszczenie kraju 66-letniemu Davidowi Satterowi, który ostatnio pracował jako doradca medialny w moskiewskiej redakcji Radia Wolna Europa.

Wcześniej był m.in. korespondentem „Chicago Tribune”, „Wall Street Journal” i „Financial Times'a”; napisał trzy książki o Związku Radzieckim i Rosji, jest w trakcie pisania kolejnej.

Jak powiedział David Satter brytyjskiemu dziennikowi „The Guardian”, decyzja Moskwy jest dla niego kompletnie niezrozumiała. – Rosjanie koncentrują się obecnie na poprawie swojego wizerunku. Wypuścili na wolność znanych więźniów politycznych, w tym Michaiła Chodorkowskiego i członkinie grupy „Pussy Riot”, wypuścili załogę statku Greenpeace „Arctic Sunrise”. Nie widzę żadnego sensu w tym, że teraz rujnują ten obraz działaniami, które uderzają w wolność słowa i otwartość na świat zewnętrzny - powiedział.

Napięcie przed igrzyskami

Zdaniem „Guardiana”, nieprzedłużenie Satterowi rosyjskiej wizy spowoduje napięcie na linii Waszyngton - Moskwa, na kilka tygodni przed rozpoczęciem zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi.

Amerykański ambasador w Moskwie, Michael McFaul, rozmawiał o sprawie Sattera z rosyjskim wiceministrem spraw zagranicznych Siergiejem Rybakowem. Ambasada wystosowała oficjalny protest, zapytała też o powód wydalenia dziennikarza, jednak nie otrzymała odpowiedzi.

Wydalanie zachodnich korespondentów było normą w czasach „zimnej wojny”. W latach 60., 70. i 80. XX wieku Kreml nakazał opuszczenie terytorium Związku Radzieckiego wielu amerykańskim dziennikarzom. W 1982 roku spotkało to m.in. dziennikarza polskiego pochodzenia Andrew Nagorskiego z „Newsweeka”. Z kolei w 1986 roku amerykański dziennikarz o rosyjskich korzeniach, Nicholas Daniloff, spędził krótki czas w moskiewskim areszcie - po tym, jak FBI aresztowała w Nowym Jorku radzieckiego szpiega.

źródło:
Zobacz więcej