RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Zagłada emerytów nam nie grozi”

– Nie grozi nam zagłada, nie dramatyzujmy. Grożą nam za to niższe i mniej bezpieczne emerytury – mówił w programie „Kod dostępu”, w TVP Info prof. Leszek Balcerowicz, odnosząc się do rządowego projektu reformy Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Ustawa zaproponowana przez rząd, a którą przed końcem roku podpisał prezydent Bronisław Komorowski, choć zlecił sprawdzenie jej zgodności z Konstytucją, przewiduje m.in., że przyszli emeryci będą mogli decydować, czy nadal chcą przekazywać część składki do OFE, czy też całość do ZUS. Z OFE do ZUS mają zostać przeniesione obligacje Skarbu Państwa. W te papiery, jak i w inne instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa, OFE nie będą mogły już inwestować.

Przez 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego środki z OFE mają być stopniowo przenoszone na fundusz emerytalny FUS i ewidencjonowane na prowadzonym przez ZUS subkoncie (tzw. suwak bezpieczeństwa). Wypłatą emerytur będzie zajmował się ZUS. Po osiągnięciu wieku emerytalnego środki stanowiące podstawę wyliczenia emerytury będą przez trzy lata podlegać dziedziczeniu.

Gdyby ostatecznie doszłoby do realizacji tych decyzji, po pierwsze doszłoby do przywrócenia monopolu ZUS, a ZUS zależy od rozwoju gospodarki. Cios w OFE nie sprzyja rozwojowi gospodarki, a raczej ją osłabi. Po drugie dywersyfikacja ryzyka zawsze jest lepsza niż monopol – mówił prof. Balcerowicz.

Do elementarza ekonomii należy to, że jest jednak różnica pomiędzy ZUS, gdzie pieniądze wchodzą i od razu wychodzą, i nic się nie gromadzi, a w związku z tym z ZUS niczego nie da się zabrać, bo nie ma z czego, a funduszami emerytalnymi typu kapitałowego, jak OFE, gdzie pieniądze wchodzą, są inwestowane i się gromadzą. I to z OFE można zabrać pieniądze, co zostało niestety przeforsowane przez koalicję PO-PSL w sposób naruszający reguły uczciwej legislacji – dodał gość TVP Info.

Prof. Balcerowicz ma żal do prezydenta Komorowskiego, za podpisanie ustawy. – Choć prezydent posłał ją do Trybunału, to wcześniej ją podpisał i to jest sprzeczne z tym, co robi w przypadku bardziej błahych ustaw – zauważył.

Ekonomista wskazał też, że tylko dwa państwa „dokonały skoku na oszczędności emerytalne”. – To Węgry premiera Orbana i Polska premiera Tuska, a nie inne kraje, które przecież nie były „zieloną wyspą” – dodał.

Przypomniał też, że większość społeczeństwa jest według badań przeciwna reformie. – Cyniczna, manipulatorska kampania, prowadzona przez koalicję, poniosła fiasko – zakończył.

źródło:
Zobacz więcej