Nieudany szturm milicji na ratusz w Kijowie

Rano milicja przypuściła nieudany atak na budynek ratusza w Kijowie. Schroniło się tam 200 zwolenników europejskiego kursu Ukrainy. Specjalne oddziały milicji wycofały się z centrum Kijowa a na głównej ulicy miasta demonstranci ustawiają nową barykadę. – Mamy podstawę by domagać się dymisji prezydenta Ukrainy – zwrócił się do zgromadzonych na Majdanie Witalij Kliczko.

Specjalne oddziały milicji i wojsk MSW Ukrainy wycofały się około południa z miejsc w centrum Kijowa. Spotkało się to z wiwatem zgromadzonych na Majdanie.

Inna grupa milicji, rozlokowana przed ratuszem w Kijowie, również opuściła zajmowany teren gdzie kilka godzin wcześniej przypuściła nieudany szturm. Jeden z liderów opozycji Arsenij Jaceniuk nazwał „wielkim zwycięstwem” wycofanie oddziałów milicji i wojska z miejsc, gdzie protestują Ukraińcy.


NA ŻYWO: Oglądaj wydanie specjalne TVP Info ws. Ukrainy!

Opozycja zwiera szyki po nocnym ataku milicji na barykady otaczające Majdan. – Mamy podstawę domagać się nie tylko dymisji rządu, ale prezydenta Ukrainy - z takimi słowami zwrócił się do protestujących na Majdanie Witalij Kliczko. - Domagamy się zwolnienia więźniów, którzy przyszli tu walczyć za europejską Ukrainę - dodał.

Na Plac Niepodległości gdzie trwa protest przybyła Victoria Nuland – dyrektor w Departamencie Stanu USA. Nuland częstuje demonstrantów na Majdanie ciastkami, bułeczkami i chlebem. Towarzyszy jej ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie. W pewnej chwili Nuland podeszła do stojących na Majdanie żołnierzy wojsk wewnętrznych i zaproponowała im ciastka. Żołnierze bez słowa skorzystali z poczęstunku, dziękując Amerykance uśmiechami - relacjonuje Interfax Ukraina. Ludzie zebrani na Majdanie zgotowali przedstawicielce Departamentu Stanu USA radosne powitanie. Zaczęto skandować „God bless you” (niech cię Bóg błogosławi).

Rano milicjanci z oddziałów Berkut przypuścili nieudany szturm na ratusz w Kijowie, w którym zabarykadowało się ok. 200 zwolenników integracji Ukrainy z UE. Milicjanci wycofali się do autobusów, którymi przybyli pod gmach władz miejskich.

W trakcie ataku antyrządowi demonstranci polewali funkcjonariuszy wodą, wykorzystując sprzęt przeciwpożarowy. Gdy ci wycofali się do autobusów, tłum podszedł do pojazdów i zaczął obrzucać je kawałkami drewna. Demonstranci zablokowali autobusy i uniemożliwiają im odjazd. Pod autobusy wrzucono świecę dymną.

Oddziały samoobrony Majdanu Niepodległości starają się przeszkodzić atakowi na milicjantów i wzywają, by nie dać się sprowokować.

Na placu przed ratuszem jest ok. 2 tys. ludzi, którzy zareagowali na odparcie ataku milicji okrzykami: „Zuchy!”. Wcześniej milicjanci blokowali główne wejście do budynku.

– Jestem pewien, że się obronimy! Jest nas 46 milionów obywateli, którzy chcą żyć w normalnym kraju. Zaraz będzie nas na Majdanie więcej. Zwracam się do Berkuta: nie łamcie prawa! – wołał wcześniej ze sceny na Majdanie Kliczko.

– Jestem pewien, że teraz już musimy domagać się ustąpienia prezydenta – powiedział polityk wzywając protestujących do zachowania spokoju.

– Nie przebaczymy. Jutro będą tu miliony i ten reżim upadnie – powiedział natomiast Arsenij Jaceniuk. – Janukowycz plunął w twarz Unii Europejskiej, USA i 46 milionom Ukraińców – powiedział.

„Milicja z narodem!”

Specjalne oddziały milicji rozpoczęły forsowanie barykady prowadzącej na Majdan od strony budynków rządowych ok. godziny 1. Docierały na plac od południa, od ulicy Instytuckiej, podejmując próby zniszczenia stojącej tam barykady.

Po jej drugiej stronie znajdowali się ludzie z obozowiska przeciwników władz, „Ten protest jest pokojowy!”, „Milicja z narodem!” – krzyczeli, śpiewając hymn Ukrainy.

Następnie milicja zablokowała wszystkie dojścia do Majdanu, po czym wkroczyła do miasteczka namiotowego zwolenników podpisania umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE.

Ze sceny na Majdanie płynęły wówczas śpiewy duchownych. Milicja i służby komunalne rozbierały blokujące to miejsce barykady. Ludzie stali naprzeciwko kordonów milicyjnych i krzyczeli „Razem i do końca!”.

Później okazało się, że choć milicja zdobyła najdalsze barykady Majdanu, to do obozowiska protestujących nie wkroczyła i nie podeszła do ludzi, którzy znajdowali się w centrum placu, przy głównej scenie protestów antyrządowych.

Na wieść o koncentracji sił milicyjnych oraz ich natarciu na barykady, zaczęło się schodzić na plac coraz więcej osób. „Wszyscy idźcie na Majdan!” – nawoływał ze sceny jeden z liderów ukraińskiej opozycji i znany bokser Witalij Kliczko, podczas gdy ok. tysiąca ubranych w kaski milicjantów napierało na to miejsce od południowej części placu.

„Szturm na Majdan w celu demontażu barykad”

Ukraińskie MSW poinformowało, że szturm na plac Niepodległości ma na celu umożliwienie służbom komunalnym demontaż namiotów i barykad. Powodem ma być konieczność zapewnienia swobodnego ruchu samochodów w centrum miasta.

fot. PAP/EPA/ANATOLY MALTSEV

W swoim oświadczeniu MSW powołuje się na decyzję kijowskiego Sądu Administracyjnego, który nakazał strażakom i pracownikom przedsiębiorstw komunalnych demontaż barykad zbudowanych przez protestujących. Jakoby w czasie tych działań manifestanci polewali ich wodą, a także wykorzystywali gaz łzawiący i rzucali granaty dymne. W związku z tym konieczna była interwencja milicji i wojsk wewnętrznych i odsunięcie protestujących do sceny.

„ Władza nie musiała działać pod przykryciem nocy”

Unijna ambasada w Kijowie poinformowała, że próbuje się skontaktować z „kompetentnymi i odpowiedzialnymi” osobami w organach ścigania, aby zaapelować o niewykorzystywanie siły w stosunku do zwykłych obywateli. „Cenimy pokojową determinację i spokój protestujących na Majdnie” – napisano w oświadczeniu.

„Wciąż jestem dziś w Kijowie. Byłam na Majdanie wieczorem i poraziło mnie zdecydowanie Ukraińców, opowiadających się za europejską perspektywą Ukrainy. Teraz, kilka godzin po tym, ze smutkiem obserwuję jak milicja stosuje siłę, by usunąć pokojowo nastawionych ludzi z centrum Kijowa. Władza nie musiała działać pod przykryciem nocy, by rozpocząć dialog ze społeczeństwem z pomocą milicji. Dialog z siłami politycznymi i społeczeństwem, oraz korzystanie z argumentów zawsze jest lepsze od argumentów siły” – głosi oświadczenie szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, przekazane PAP przez przedstawicieli UE na Ukrainie.

źródło:
Zobacz więcej