Ukraina: zakaz używania siły

Demonstranci i milicja w Kijowie (fot. PAP/EPA/FILIP SINGER)

Szef MSW Ukrainy Witalij Zacharczenko wydał swoim podwładnym zakaz używania siły wobec uczestników odbywających się w kraju demonstracji. Prokurator generalny Ukrainy zażądał natomiast, by protestanci opuścili budynki, które zajęli.

Minister poprosił także demonstrujących o poszanowanie prawa i nieuleganie prowokacjom. Oświadczył, że milicja zatrzymała część odpowiedzialnych za zamieszki, do których doszło w Kijowie w okresie od 24 listopada do 1 grudnia. Ukraińska opozycja wskazuje tymczasem, że odpowiedzialność za prowokacje ponoszą władze. Tak właśnie liderzy opozycji oceniają niedzielne zamieszki, wywołane przez młodych ludzi w strojach sportowych przed siedzibą prezydenta Wiktora Janukowycza. W internecie krążą nagrania, na których widać, że dresiarze zwani "tituszkami" (od nazwiska chuligana, który pobił wiosną na oczach milicji dwójkę dziennikarzy) przywożeni są autobusami na plac przed administracją prezydencką. Według opozycji wmieszani w tłum "tituszkowie" nawoływali do ataku na budynek, by potem do akcji mogły wkroczyć milicyjne oddziały specjalne Berkut. W wyniku starć w niedzielę po stronie milicji i demonstrujących ucierpiało ok. 300 osób. W środę przed południem kilka tysięcy osób pikietowało siedziby MSW i prokuratury generalnej, domagając się uwolnienia zatrzymanych i ukaranych przez sądy w błyskawicznym tempie uczestników niedzielnej manifestacji przed siedzibą prezydenta. Jak twierdzi opozycja, 13 osób, zatrzymanych po sprowokowanych tam przez władze zamieszkach, otrzymało wyroki dwóch miesięcy aresztu. Według opozycji skazani są niewinni.

Opuszczenia budynków rządowych zajętych przez uczestników trwających w Kijowie protestów zażądał prokurator generalny Ukrainy Wiktor Pszonka, powołując się na decyzję sądu w tej sprawie.

Pszonka wygłosił swój apel w nagraniu opublikowanym na stronie internetowej Prokuratury Generalnej.

– Zwracam się do wszystkich organizatorów i uczestników akcji: jest decyzja sądu z jasnym nakazem opuszczenia zajętych budynków – oświadczył, zapowiadając, że wszyscy winni łamania prawa podczas demonstracji zostaną ukarani.

W niedzielę 1 grudnia podczas prounijnego marszu ukraińskiej opozycji jego uczestnicy, oburzeni przeprowadzoną przez milicję pacyfikacją w sobotę nad ranem demonstracji na Majdanie Niepodległości w Kijowie, zajęli dwa budynki.

Najpierw wtargnęli do siedziby kijowskich władz miejskich, a następnie opanowali dom związków zawodowych. W poniedziałek demonstranci zajęli Pałac Październikowy, w którym zazwyczaj odbywają się uroczyste akademie i koncerty. We wszystkich tych miejscach grzeją się i nocują ludzie z Majdanu.

źródło:

Zobacz więcej