„Hańba!”; tłumy na ulicach Kijowa

Wielotysięczny wiec przeciwników władz trwa na placu Niepodległości w Kijowie. Słychać okrzyki „Hańba!”. Swoją scenę ustawili także zwolennicy rządzących. Doszło już do przepychanek z milicją, która nie chciała przepuścić na plac dwóch samochodów z aparaturą nagłaśniającą. Opozycja wzywa do impeachmentu prezydenta Wiktora Janukowycza.

Według różnych źródeł demonstrantów może być ponad 10 tysięcy. Gazeta internetowa „Ukrainska Prawda” mówi aż o 30 tysiącach osób. Arsenij Jaceniuk, szef klubu parlamentarnego opozycyjnej partii Batkiwszczyna oświadczył podczas wystąpienia przed zgromadzonymi, że winę za niepodpisanie umowy z UE ponosi prezydent kraju.

Naszym celem jest podpisanie umowy stowarzyszeniowej, wdrożenie jej w życie i zrobienie z Ukrainy europejskiego państwa. Jedyną przeszkodą na tej drodze jest Wiktor Janukowycz! - wykrzykiwał. Wyjaśnił też, że opozycja będzie zabiegać o usunięcie prezydenta sposobami parlamentarnymi, dążąc do przyjęcia ustawy o impeachmencie.

Funkcjonariusze starali się wcześniej m.in. nie wpuszczać demonstrantów na jezdnię. Później jednak ruch na Chreszczatyku został wstrzymany i protestujący mogli zająć ulicę na wysokości placu Niepodległości.

Po jednej jego stronie stoi teraz scena zwolenników integracji europejskiej, na której występują liderzy opozycji. Po przeciwnej jednak nieznana nikomu osoba ustawiła scenę, gdzie jakoby każdy może podejść i wyrazić swoje zdanie na temat opozycji. Ochraniają ją dresiarze, którzy najczęściej wykorzystywani są przez rządzącą Partię Regionów.

Część protestujących nie jest w stanie ocenić, gdzie i kto występuje.

Wcześniej poinformowano o ogromnych siłach milicji, w tym oddziałów specjalnych Berkut, które ściągnięto do centrum stolicy.

Uczestnicy protestu na Majdanie apelują przez sieci społecznościowe, by ludzie przyłączali się do protestów, aby bronić znajdujących się na placu studentów. Ze sceny płyną ostrzeżenia o możliwych prowokacjach wobec uczestników demonstracji.

Ludzie ostrzegają także przed grupkami dresiarzy, których około tysiąca znajdowało się po południu w Parku Maryjskim. Demonstranci są przekonani, że ci młodzi, wysportowani mężczyźni mają wywoływać bójki wśród uczestników akcji na rzecz podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.

Rano rządzące ugrupowanie zorganizowało swoją manifestację, na którą przywieziono kilka tysięcy uczestników spoza stolicy, przede wszystkim z jej okolic i wschodu kraju.

źródło:
Zobacz więcej