Miliony nowojorczyków na wielkiej paradzie

Nie zabrakło Papy Smerfa (fot. PAP/EPA/PETER FOLEY)

Kilkadziesiąt rydwanów, 1600 cheerleaderek i tancerzy, 11 orkiestr dętych i 900 klownów uczestniczyło w tradycyjnej, już 87. paradzie organizowanej w Nowym Jorku w Święto Dziękczynienia przez dom handlowy Macy's. Widowisku przyglądało się 3,5 mln ludzi.

Na czele parady jechała brygada motocyklowa nowojorskiej policji. W ślad za nią ruszyły barwne postaci w kostiumach z bajek. Wielką atrakcją parady było też jak co roku ponad 50 gigantycznych balonów z postaciami z popularnych bajek i kreskówek.

Nad ulicami i placami miasta niemal pięciokilometrową trasą szybowały witane owacyjnie Myszka Miki, żaba Kermit, piesek Snoopy, postaci z japońskiej kreskówki Hello Kitty, a także Jeż Sonic – pierwsza postać z gier wideo zaprezentowana na paradzie.

Jak zwykle supergwiazdą widowiska był Santa Claus (święty Mikołaj), który zainaugurował świąteczny sezon. Pogoda była tego dnia piękna, słoneczna, choć chłodna. Organizatorom najbardziej jednak spędzał sen z powiek zapowiadany w prognozach wiatr, mogący zagrozić balonom. Ostatecznie trzeba było do połowy ograniczyć wysokość, na której zazwyczaj szybują.

Oko przyciągały wymyślne, bogato dekorowane rydwany. Jechali nimi m.in. popularni piosenkarze prezentujący swój repertuar, w tym Kellie Pickler i Gavin de Graw, Jimmy Fallon, zespół Florida Georgia Line. Na innych witali publiczność słynni sportowcy, a także Miss America Nina Davuluri.

Ulicami maszerowały orkiestry ze szkół średnich i college'ów. Niektóre przybyły z odległych stanów, jak Oklahoma, Illinois i Floryda. Widzów zabawiali też klowni.

Według nowojorskich mediów paradzie przyglądało się 3,5 mln widzów. 50 mln innych obejrzało ją podczas transmisji telewizyjnych.

źródło:

Zobacz więcej