Dinozaury jednak miały mało tlenu

fot.arch.

W atmosferze ziemskiej w czasach dinozaurów było mniej tlenu niż obecnie. Dotąd uważano, że dinozaury osiągały tak duże rozmiary ciała właśnie w wyniku wysokiego poziomu tlenu w powietrzu atmosferycznym.

Międzynarodowy zespół naukowców, kierowany przez Ralfa Tapperta z Uniwersytetu w Innsbrucku, dokonał rekonstrukcji składu atmosfery ziemskiej z ostatnich 220 mln lat. Pomocne okazały się bursztyny.

Okazało się, że poziom tlenu w atmosferze ziemskiej był niższy w ciągu ostatnich 220 mln niż obecnie. Wyniki badań ogłoszono na łamach pisma „Geochimica et Cosmochimica Acta”.

Taka próba rekonstrukcji napotyka trudność, polegającą na braku próbek, które można by badać. Bursztyn jest jednym z niewielu materiałów organicznych, który przez miliony lat przechowuje dane o przeszłości geologicznej Ziemi. Pod względem składu chemicznego oraz izotopów pozostaje on niemal niezmieniony.

– Podczas procesu fotosyntezy rośliny wiążą węgiel atmosferyczny, którego skład izotopowy przechowywany jest w żywicy przez miliony lat. Na podstawie proporcji izotopów węgla możemy wnioskować o stężeniu atmosferycznego tlenu – wyjaśnia Tappert.

Dzięki analizie ponad 500 próbek bursztynu oszacowano, że poziom tlenu w geologicznej przeszłości Ziemi był niższy niż obecne 21 proc. Naukowcy szacują go na 10-15 proc. Jest to duża różnica w porównaniu z poprzednimi szacunkami. Np. dla okresu kredowego ustalano go wcześniej nawet na 30 proc.

Wysokim poziomem tlenu w atmosferze tłumaczono duże rozmiary ciał dinozaurów. Teraz trzeba będzie poszukać innego mechanizmu.

źródło:

Zobacz więcej