Konferencja sztabu: Na pewno 2 ofiary śmiertelne

Podczas eksplozji gazu w Jankowie Przygodzkim (Wielkopolskie) na pewno zginęły dwie osoby - powiedział po posiedzeniu sztabu kryzysowego komendant główny PSP Wiesław Leśniakiewicz. To prawdopodobnie osoby pracujące przy budowie kolejnej nitki gazociągu.

Wcześniej rzecznik wojewody wielkopolskiego Tomasz Stube informował o trzech ofiarach śmiertelnych.

Leśniakiewicz powiedział, że pierwsze zgłoszenia o wypadku dotarły do jednostek straży pożarnej i ratownictwa medycznego o godz. 13.30.

Dodał, że w gazociągu w Jankowie Przygodzkim, dostarczającym gaz do pobliskich miejscowości, o średnicy 50 cm, nastąpiło rozszczelnienie z jednoczesnym wybuchem ulatniającego się gazu.

– Wskutek tego zginęły na pewno dwie osoby – powiedział komendant. Wyjaśnił, że są to pracownicy, którzy prawdopodobnie prowadzili prace budowlane związane z budową kolejnej nitki gazociągu.

Wojewoda wielkopolski Piotr Florek złożył wyrazy współczucia wszystkim poszkodowanym w wypadku, zapewnił, że służby na miejscu pozostają w stałym kontakcie z premierem oraz z ministrem administracji i cyfryzacji.

Rannych jest troje dzieci

Jak poinformowano na konferencji prasowej sztabu kryzysowego13 osób trafiło do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim; wśród nich jest troje dzieci.

Jak powiedział jeden z lekarzy, poszkodowanych w wybuchu zostało 13 osób i tyle osób zostało przewiezionych do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

Było to 10 osób dorosłych i troje dzieci. Jedno z dzieci (ok. roczne) z oparzeniami 15 proc. powierzchni ciała trafiło na pododdział leczenia oparzeń chirurgii dziecięcej, pozostała dwójka (ok. roczne i ośmiotygodniowe) została wypisana do domu - te dzieci nie było oparzone, jedno z nich uległo wychłodzeniu, drugie było w szoku pourazowym.

Z dziesiątki dorosłych jedna osoba, kobieta, ma poparzone 30 proc. powierzchni ciała i jest transportowana do oddziału leczenia oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Pięć osób dorosłych - dwie kobiety i trzech mężczyzn - pozostaje na oddziale chirurgii ogólnej w stanie dobrym i średnim z oparzeniami od kilku do kilkunastu procent I i II stopnia. Cztery osoby z niewielkimi obrażeniami zostały już odesłane do domów.

W akcji ratunkowej wzięło udział siedem zespołów ratownictwa

Jutro badanie przyczyn

W piątek rano zarówno w wielkopolskim urzędzie wojewódzkim jak i w Jankowie Przygodzkim zbierze się sztab do spraw zbadania przyczyn wybuchu gazu - poinformował w czwartek na konferencji prasowej wojewoda wielkopolski Piotr Florek.

Podkreślił, że w akcję ratowniczo-gaśniczą są zaangażowane wszystkie służby; ich działania są koordynowane. Powiadomiony jest także wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. – Pozwolenie na budowę tego gazociągu wydał wojewoda – powiedział Florek.

– Jutro rano zbierze się tutaj sztab, w urzędzie wojewódzkim też, do spraw zbadania przyczyn tego wypadku –  powiedział wojewoda.

Wielkopolski komendant wojewódzki policji w Poznaniu insp. Rafał Batkowski zapewnił, że funkcjonariusze będą na miejscu zdarzenia przez cały czas, całą noc będą zabezpieczać teren. Dodał, że według informacji policji w strefie zagrożenia nie ma nikogo. Policja pomaga również dotrzeć na miejsce służbom ratowniczym.

– Jutro rano rozpoczną się szczegółowe czynności na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora. (...) Jesteśmy przygotowani, by prowadzić nasze działania non stop – powiedział.

Jak poinformowano, w szkole w Jankowie Przygodzkim przygotowano miejsca noclegowe dla poszkodowanych osób. Schronienie poszkodowanym udzieliły rodziny i znajomi.

źródło:

Zobacz więcej