RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Platforma nadal Obywatelska, a Polskie Stronnictwo wciąż Ludowe?

– Nie jestem pewna, czy nawet ci, którzy podpisywali się pod tym referendum, jakby do końca mogli zdawać sobie sprawę z konsekwencji, zwłaszcza że ich troszeczkę oszukano – tak w programie „Woronicza 17” Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO oceniła inicjatywę przeprowadzenia referendum ws. sześciolatków. – Mieliśmy Milicję Obywatelską, mamy Platformę Obywatelską – powiedział Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski.

Goście programu rozmawiali między innymi o możliwości rozwiązania parlamentu, obchodach Święta Niepodległości, czy szczycie klimatycznym. Jednak na początku wrócono do sprawy głosowania nad referendum ws. 6-latków.

Czy Platforma jest nadal Obywatelska, a Polskie Stronnictwo wciąż Ludowe? Zapytał prowadzący Maciej Wąsowicz, który przypomniał, że milion podpisów zebrano na darmo.

– Byliśmy za tym, żeby przeprowadzić referendum, choć opowiadamy się za wcześniejszym posyłaniem dzieci do szkół, ale ta cała operacja jest tak dramatycznie przygotowana, mówię o przygotowaniu szkół, przygotowaniu nauczycieli, że rzeczywiście pojawiły się wśród rodziców przede wszystkim poważne wątpliwości, znaki zapytania – mówił Robert Kwiatkowski z Twojego Ruchu.

Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO uważa, że dobrze się stało, iż referendum nie będzie. – Nie jestem pewna, czy nawet ci, którzy podpisywali się pod tym referendum, jakby do końca mogli zdawać sobie sprawę z konsekwencji, zwłaszcza, że ich troszeczkę oszukano. Pierwotne pytanie było o sześciolatki, a potem znalazło się pięć pytań, które wprowadzały totalny chaos do systemu edukacji – tłumaczyła posłanka.

Iwonę Śledzińską-Katarasińską zapytano o to, w jakich sytuacjach PO dopuszcza przeprowadzenie referendum?

– Jak jest bardzo poważna sprawa typu przystąpienie Polski do Unii, to uważam że jest potrzebne referendum. Jeżeli mamy przyjąć konstytucję, to jest konieczne referendum. Mamy to zagwarantowane. Jestem zwolennikiem lokalnych referendów – odparła posłanka. – W Warszawie również? – dociekał prowadzący. – Lokalnych referendów merytorycznych – doprecyzowała posłanka.

Józef Oleksy z SLD wyraził opinię, że „demokracja zaczyna nużyć zbyt długo rządzących w Polsce i stąd różne kombinacje, żeby umniejszać znaczenie tego typu decyzji”. – Prawdą jest, że referendum i jego ideę zarżnęły te pozostałe pytania, bo one były w niektórych przypadkach bezsensowne i nie do odpowiedzi, może nie bezsensowne, ale nie do udzielenia odpowiedzi – stwierdził polityk. Zaznaczył też, że Platforma odniosła pyrrusowe zwycięstwo. – Chcę mocno podkreślić, że to nie było głosowanie nad referendum. To było głosowanie nad skierowaniem sprawy do komisji. Jeżeli tu taki strach w obozie rządzącym nastąpił, to jest niepokojące – dodał Oleksy.

Z Józefem Oleksym częściowo zgodził się Henryk Smolarz z PSL, który oskarżył małżeństwo Elbanowskich o upolitycznienie sprawy – Warto podkreślić to, co powiedział marszałek Oleksy, że te pytania zarżnęły referendum, ale także sposób przeprowadzenia i to co państwo Elbanowscy zrobili, to trochę zarżnęło tę inicjatywę – powiedział Smolarz.

Sprawa referendum jeszcze nie jest zamknięta. PiS zapowiada wniosek o referendum, w którym obywatele mieliby odpowiedzieć na jedno pytanie. – W żadnym kraju Unii Europejskiej i Europy w ogóle – może poza Rosją i Białorusią – nie jest możliwe lekceważenie miliona podpisów obywateli, tak jak wcześniej zlekceważyliście trzy miliony podpisów, gdy chodzi o protest przeciwko podwyższaniu wieku emerytalnego – skrytykował poczynania PO Ryszard Czarnecki z PiS.

Politykowi PiS wtórował Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski. – Mieliśmy Milicję Obywatelską, a teraz mamy Platformę Obywatelską. Ta obywatelskość w rozumieniu tych dwóch formacji – milicji i platformy zdaje się mieć pewne punkty wspólne, bo lekceważenie obywateli jest tutaj rzeczą oczywistą – skwitował Ziobro.

źródło:
Zobacz więcej