RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sześciolatki do szkół? PSL zwleka z decyzją

Dopiero w czwartek, nie dziś, ludowcy podejmą decyzję, czy posłów PSL będzie obowiązywać dyscyplina w piątkowym głosowaniu nad obywatelskim wnioskiem o przeprowadzenie referendum ws. obowiązku szkolnego dla sześciolatków – poinformował rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego Krzysztof Kosiński.

Szef klubu PSL Jan Bury wyjaśnił, że decyzja ws. referendum zostanie podjęta w czwartek, bo na wtorkowym posiedzeniu nie było wszystkich posłów. – Chcemy, aby w tej sprawie wypowiedzieli się wszyscy posłowie PSL, by nie pozostawić żadnych wątpliwości – podkreślił.

W klubie PSL opinie w sprawie referendum są podzielone, choć większość posłów przychyla się do głosowania wspólnie z PO przeciw wnioskowi. Dwóch posłów PSL: Eugeniusz Kłopotek i Andrzej Dąbrowski, zadeklarowało poparcie dla referendum. Poseł Mirosław Pawlak zapowiedział, że decyzję podejmie na posiedzeniu klubu.

Zdaniem lidera PSL Janusza Piechocińskiego, wniosek referendalny „nie dotyka tylko 6-latków”, ale może doprowadzić do „wysadzenia w powietrze dotychczasowego modelu edukacji bez odpowiedzi na pytanie: „co w zamian". W referendum Polacy mieliby odpowiedzieć na pięć pytań dotyczących systemu edukacji.

Piechociński uważa, że wniosek o referendum „nie jest problemem w koalicji”, bo między PO i PSL „nie ma w tej sprawie różnicy zdań”.

Jak zaznaczył, problem polega na tym, by wszyscy posłowie w obu ugrupowaniach zagłosowali zgodnie ze stanowiskiem swoich klubów. Stanowisko PSL, ale i Twojego Ruchu (posłowie tego klubu podjęli decyzję, że zagłosują za referendum) jest kluczowe, ponieważ do odrzucenia wniosku potrzebna jest w Sejmie bezwzględna większość głosów (przy pełnej frekwencji 460 posłów jest to 231). Jeśli Platformie nie uda się zebrać tylu głosów, obywatelski wniosek zostanie skierowany do dalszych prac w komisji. Koalicja PO-PSL liczy 232 posłów.

źródło:

Zobacz więcej