RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lekarze oskarżeni o aborcję na zlecenie księdza

Lekarzom grozi do 3 lat więzienia (fot. arch.)

Trzech warszawskich lekarzy oskarżono o udział w usunięciu w 2010 r. ciąży u kobiety, która jako 14-latka miała zostać wykorzystana seksualnie przez księdza Jacka S., a później z nim się związała – dowiedział się portal tvp.info. W chwili aborcji ofiara byłego już duchownego miała 17 lat. Eksksiądz miał też zapłacić za zabieg 3 tys. zł. Dwaj lekarze przyznali się do zarzutów. Trzeci przekonuje, że nie miał pojęcia, że bierze udział w aborcji.

Sprawa stołecznych lekarzy to jeden z wyłączonych wątków, zakończonego już śledztwa przeciwko Jackowi S., byłemu już wojskowemu duchownemu z Legionowa. Mężczyzna został niedawno oskarżony o gwałt, pedofilię oraz nakłanianie do przerwania ciąży. Śledczy dotarli do 13 ofiar S., który od ponad półtora roku przebywa w areszcie.

W trakcie śledztwa do odrębnego wątku wyłączono sprawę trzech lekarzy, do których zgłosiła się nastolatka, będąca, jak zeznała później, w ciąży z Jackiem S. Zabieg aborcji miał kosztować 3 tys. zł.

Prokuratorzy ustalili, że w zabiegu wzięło udział trzech lekarzy: dwóch ginekologów i anestezjolog. Sławomir M. i Marian P. zostali oskarżeni o przerwanie ciąży, a Tomasz M. o pomoc przy przerwaniu ciąży.

Pierwsi dwaj przyznali się do zarzucanych im czynów. Wnieśli o dobrowolne poddanie się karze. Tomasz M. przekonywał, że nie miał pojęcia o tym, że bierze udział w nielegalnym zabiegu. Za przerwanie ciąży lub pomóc w takiej czynności grozi do trzech lat więzienia.

Sprawa zaczęła się od zgłoszeniem na policję 18-letniej dziewczyny, która była kiedyś chórzystką w legionowskiej parafii pod wezwaniem św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Marii Panny. Powiedziała, że jako 14-latka została wykorzystana seksualnie przez duchownego, z którym później się związała. Kobieta powiedziała także, że mając 17 lat zaszła z Jackiem S. w ciążę, a duchowny miał kazać jej usunąć dziecko. Miał też zapłacić za ten zabieg. W styczniu 2012 r. Jacek S. został zatrzymany i trafił do aresztu. O sprawie wówczas jako pierwszy poinformował „Super Express”.

Jeszcze w trakcie śledztwa Jacek S. został przeniesiony do stanu świeckiego, a także usunięty z wojska. Po tym jak portal tvp.info ujawnił oskarżenie mężczyzny o szereg przestępstw, Ordynariat Polowy przeprosił ofiary byłego duchownego i zapowiedział pomoc wszystkim pokrzywdzonym.

Jackowi S. grozi do 12 lat więzienia.

Zobacz więcej