Bez sensacji w Baku. Alijew miażdży rywali

Ilham Alijew z żoną (fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY)

84,7 proc. głosów uzyskał obecny prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew – poinformowała Centralna Komisja Wyborcza po podliczeniu ok. 30 proc. kart wyborczych uczestników wyborów prezydenckich. Reprezentant opozycji Dżamil Hasanli ma 4,74 proc. głosów.

Zwolennicy prezydenta i jego partii Nowy Azerbejdżan już świętują zwycięstwo Alijewa na ulicach Baku. W centrum miasta wstrzymano ruch uliczny, wielu ludzi maszeruje z flagami państwa i portretami prezydenta. Na zbudowanej ad hoc scenie przed siedzibą partii artyści śpiewają pieśni patriotyczne.

Alijew, który przejął funkcję szefa państwa po swym ojcu w roku 2003, został wybrany w roku 2008 na drugą pięcioletnią kadencję. Rok później parlament wykreślił z konstytucji zapis ograniczający prezydencką władzę do dwóch kadencji. Będzie to więc trzecia kadencja 52-letniego Ilhama Alijewa.

Dotychczas żadne wybory za rządów Alijewów nie zostały uznane za uczciwe. Zachód i organizacje obrony praw człowieka zarzucają prezydentowi Alijewowi fałszerstwa wyborcze i prześladowanie dysydentów, tłumienie wszelkich protestów. Mimo to Azerbejdżan – naftowa potęga – pozostaje handlowym partnerem Zachodu.

Przedstawiciel opozycji, 61-letni historyk Dżamil Hasanli, twierdzi, że jego zwolennicy odnotowali rekordową liczbę naruszeń ordynacji wyborczej, w tym oszustwa przy urnach. Nazwał głosowanie niedemokratycznym.

źródło:

Zobacz więcej