„Senada” Tanovicia w kinach w listopadzie

Kadra z filmu „Senada” reż. Danis Tanovic (fot. Spectator)

22 listopada do kin wejdzie najnowszy film Danisa Tanovicia - „Senada”. Reżyser, znany polskim widzom z filmów „Ziemia niczyja” oraz „Piekło”, wraca na Bałkany. Tanovic rekonstruuje wydarzenia, które naprawdę miały miejsce. Główne role odgrywają nie aktorzy, tylko bohaterowie prawdziwej historii, którą Tanovic próbuje opowiedzieć z dokumentalną dokładnością.

Razem z filmem „Senada” do kin wejdzie krótkometrażowy dokument Grzegorza Zaricznego „Gwizdek”, który wygrał konkurs filmów krótkometrażowych na Festiwalu Filmowym w Sundance w 2013 roku.

Pomysł, żeby zrobić film o Nazifie i Senadzie, powstał po przeczytaniu artykułu w lokalnej gazecie w okolicach Bożego Narodzenia w 2011 roku. – Poczułem wtedy złość i zadzwoniłem do Amry Bakšič, mojej przyjaciółki i producentki, z pytaniem, czy słyszała o tej historii. Wysłaliśmy kogoś, aby potwierdził autentyczność reportażu. Gdy okazało się, że historia naprawdę się wydarzyła, osobiście pojechałem do wioski Senady. Spotkałem ją i jej chłopaka. Od początku poczułem z ich strony ciepło i gościnność. Przestraszyło ich to, że chciałem nakręcić film na podstawie ich histori – mówi o genezie powstania filmu „Senada” Danis Tanović.

Na MFF w Berlinie film dostał Srebrnego Niedźwiedzia, nagrodę dla najlepszego aktora – Nazif Mujic i Narodę Jury Ekumenicznego.

Bohaterem filmu jest Nazif, który chcąc pomóc swojej rodzinie, zajmuje się zbieraniem złomu, z trudem wiąże koniec z końcem. Dni upływają mu za poszukiwaniu żelastwa, w tym czasie jego partnerka Senada zajmuje się domem i dwiema małymi córeczkami. Niedługo urodzi trzecie dziecko.

Po powrocie do domu po pracowitym dniu Nazif znajduje dziewczynę chorą, leżącą w łóżku. Następnego dnia pożycza samochód i zawozi ją do najbliższego szpitala. Okazuje się, że dziecko, które Senada nosi w sobie, nie żyje. W jej brzuchu znajduje się pięciomiesięczny martwy płód. Sytuacja jest krytyczna – kobieta musi natychmiast zostać przetransportowana do odległego szpitala. Senada nie ma jednak dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie i szpital żąda od niej zapłaty w wysokości 980 bośniackich marek. Dla zbieracza złomu to prawdziwa fortuna. Pomimo błagań Nazifa szpital odmawia przeprowadzenia koniecznej operacji. Bohaterowie wracają więc do swojego miejsca zamieszkania w centralnej Bośni i Hercegowinie.

Przez następnych dziesięć dni Nazif będzie robił wszystko, co w jego mocy, żeby ocalić życie Senady. Będzie zbierał złom, ale też szukał pomocy w instytucjach państwowych... W tym czasie doświadczą na własnej skórze, jak bezduszne jest współczesne społeczeństwo.

Zobacz więcej