RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Mundurowi bronią L4

Mundurowi pikietowali przed Sejmem w obronie pełnopłatnych zwolnień lekarskich. Rząd chce zmniejszyć wynagrodzenie funkcjonariuszy przebywających na L4 o 20 proc. Pełne wynagrodzenie dostaliby jedynie ci, którzy rozchorowali się z powodu pełnionej służby. We wtorek w Sejmie odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie rządowego projektu.

Krzysztof Oleksak, przewodniczący Związku Zawodowego Strażaków „Florian”, podkreślił, że proponowane zmiany będą krzywdzące dla funkcjonariuszy, a rozmowy z rządem na ten temat nie przyniosły zadowalających rezultatów. Przyznał, że w służbach panuje duże rozgoryczenie, że rząd próbuje wprowadzić takie ograniczenia.

Oleksak dodał, że mundurowi będą protestować także przeciwko innym niepokojącym zjawiskom w służbie. Chodzi między innymi o niedoszacowanie budżetów komend, waloryzację uposażeń i brak pełnopłatnych nadgodzin.

Rząd nie odstąpi od projektu

W Sejmie odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie rządowego projektu zmiany przepisów dotyczących zwolnień lekarskich. Do wysłuchania zorganizowanego przez sejmową komisję spraw wewnętrznych, zgłosiło się około 200 osób.

MSW wyjaśnia, że zmiany są spowodowane przez nadużycia funkcjonariuszy. Średnio w roku jedna piąta policjantów, strażaków i strażników granicznych jest na chorobowym.

Przewodniczący NSZZ Policjantów Grzegorz Nems przypomniał w Sejmie, że nigdy dotąd nie odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie projektu, który odnosiłby się do służb mundurowych. – Projekt w obecnym kształcie jest zły, krzywdzący i szkodliwy z punktu bezpieczeństwa państwa. Z tego powodu projekt ten powinien zostać odrzucony przez parlament – powiedział Nems.

Nie słyszałem dzisiaj takiej argumentacji, która miałaby z gruntu powodować jakąkolwiek chęć wycofania się z prac nad projektem obniżającym zasiłki chorobowe mundurowych – podkreślił po wysłuchaniu wiceszef MSW Marcin Jabłoński.

źródło:
Zobacz więcej