Można oglądać arcydzieła odzyskane przez MSZ

W Muzeum Narodowym w Szczecinie można oglądać dwie kwatery z ołtarza ufundowanego na początku XVI w. przez księcia pomorskiego Bogusława X. Dwie bezcenne płaskorzeźby późnogotyckie pochodzą z ołtarza kościoła we Wkryujściu dzisiejsze Uckermunde (Niemcy). Należały przed wojną do zbiorów szczecińskiego muzeum. Od końca wojny znajdowały się w Rydze (fot. arch. PAP/Jerzy Undro)

W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Raciborzu, Kwidzynie i Szczecinie eksponowane są dzieła sztuki odzyskane staraniem MSZ. Na swojej stronie internetowej resort opublikował listę dziesięciu cennych obiektów. Perłą wśród nich jest wrocławski obraz „Madonna z jodłami” Łukasza Cranacha st. A obok niego dwie bezcenne płaskorzeźby późnogotyckie (ok.1500 r.) pochodzące z ołtarza kościoła we Wkryujściu, należące przed wojną do zbiorów muzeum w Szczecinie.

Polska straciła w czasie II wojny światowej ponad 500 tys. dzieł – przypomniał dyrektor biura rzecznika w MSZ Michał Safianik na spotkaniu z dziennikarzami. Resort odzyskał dotąd 600 zabytkowych obiektów, rękopisów, obrazów, zbiorów archeologicznych, broni czy nawet czołgów.

Na stronie MSZ można znaleźć listę dziesięciu najcenniejszych spośród odzyskanych dzieł sztuki i mapę, na której zaznaczono miejsca ich ekspozycji. Obiekty są rozproszone po całym kraju, co wynika z podstawowej zasady restytucji – dzieła powracają zawsze tam, skąd zostały zrabowane.

Pełnomocnik ministra spraw zagranicznych ds. restytucji dóbr kultury prof. Wojciech Kowalski nie chciał mówić, o odzyskanie jakich dzieł obecnie stara się MSZ. – Nikt, kto ma coś w domu lub u siebie w muzeum, nie chce się dowiedzieć z prasy lub z mediów, że to co ma, nie jest jego i powinien to zwrócić – tłumaczył. Podkreślił, że sukces restytucji zależy od państwa, w jakim zrabowane dzieło zostanie odnalezione.

Według niego najbardziej przychylni są Amerykanie. – W Stanach Zjednoczonych podjęto przed wielu laty taką akcję, żeby przywrócić dobre imię muzeom amerykańskim. Muzealnicy przyznają, że amerykańskie muzea po wojnie kupowały niejednokrotnie dzieła, których przeszłości i pochodzenia nie badano. W związku z tym kupiono szereg obiektów zrabowanych podczas wojny – mówił prof. Kowalski. I dodał: „To wszystko stwarza przychylną atmosferę, której nie ma w Europie”.

Najcenniejsze spośród odzyskanych dotąd dzieł – obraz „Madonna z jodłami” Łukasza Cranacha Starszego – można oglądać w Muzeum Archidiecezjalnym we Wrocławiu. Podobne obrazy niemieckiego malarza i grafika epoki renesansu osiągają na aukcjach ceny nawet do 8 mln euro. Dzieło powróciło do Polski w ubiegłym roku ze szwajcarskiej diecezji w Sankt Gallen.

Osoby odwiedzające Wrocław mogą także obejrzeć średniowieczny rękopis pochodzący ze zbiorów dawnej Biblioteki Miejskiej. Piętnastowieczna kopia dzieła teologa Thomasa Cantimpratensisa „Liber de natura rerum” (z łac. „Księga o naturze rzeczy”) jest prezentowana w Bibliotece Uniwersytetu we Wrocławiu.

W Muzeum Narodowym w Krakowie można z kolei oglądać środkową część tryptyku „Madonna z dzieciątkiem”. Skrzydeł do tej pory nie odnaleziono. Obraz został zrabowany i wywieziony z Warszawy prawdopodobnie podczas powstania warszawskiego, należał do kolekcjonera Tadeusza Konopki. Dzieło wróciło do Polski w 2004 roku; wtedy potomkowie właściciela zgodzili się, aby obraz pozostawał w depozycie muzeum przez jakiś czas.

W Bibliotece Jagiellońskiej eksponowane jest z kolei archiwum Jana Szembeka zawierające m.in. księgę historii rodu i średniowieczne akta. Archiwum przekazał bibliotece za pośrednictwem MSZ bratanek polskiego dyplomaty Jana Szembeka, mieszkający w Wielkiej Brytanii Zygmunt Jan Szembek.

XV-wieczny manuskrypt „Liber de natura rerum” fot. arch. PAP/Leszek Szymański

W Muzeum Narodowym w Warszawie obecnie można oglądać dwa odzyskane obrazy: „Chłopi w karczmie” Adriaena Brouwera i „Orszak” Witolda Wojtkiewicza. Ten ostatni przed wojną należał do prywatnego właściciela, dlatego od powrotu do Polski z USA pozostaje w depozycie muzeum, gdzie czeka na spadkobierców kolekcjonera.

W Pałacu w Wilanowie znajduje się z kolei oryginalny odpis „Traktatu gdańskiego” zawartego pomiędzy królem Janem III Sobieskim a królem szwedzkim Karolem XI. Dwie karty z piętnastowiecznego graduału dominikanów są prezentowane w Muzeum w Raciborzu. Ta księga liturgii mszalnej zawierająca religijne pieśni została odnaleziona w ofercie domu aukcyjnego Sothesby's w Londynie w 2004 roku.

Do Kwidzynia, gdzie znajduje się oddział Muzeum Zamkowego w Malborku, trafiła w 2011 roku taca na ofiary dla ubogich z XVII w., która jest prawdopodobnie pierwowzorem lub pamiątkowym egzemplarzem srebrnej tacy z 1629 roku. Oryginał został skradziony z kościoła po zajęciu Kwidzyna przez Armię Czerwoną w 1945 roku. Jest nadal poszukiwany.

W Muzeum Narodowym w Szczecinie można oglądać dwie kwatery z ołtarza ufundowanego na początku XVI w. przez księcia pomorskiego Bogusława X. W czasie wojny cenne zbiory muzealne wraz z kwaterami ołtarza ukryto w kilku miejscach na Pomorzu. Po odnalezieniu części skrytek przez Armię Czerwoną cztery płaskorzeźby zostały wywiezione do ZSRS. Dwie z nich zwrócono, dwie uznawano przez lata za zaginione. Po odnalezieniu ich przez MSZ w ryskim Muzeum Sztuki Zagranicznej Łotwa zwróciła je Polsce.

Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej www.msz.gov.pl

źródło:

Zobacz więcej