RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pomnik UPA na Podkarpaciu do likwidacji

W listopadzie 2012 roku pomnik pamięci członków UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu został zdewastowany (fot. arch. PAP/Darek Delmanowicz)

Pomnik pamięci członków UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu zostanie zlikwidowany. Poinformował o tym europoseł Tomasz Poręba (PiS), który skierował interpelację do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w sprawie nielegalnie postawionej budowli.

Europoseł Poręba oświadczył, że Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM), podzielił jego zastrzeżenia i zapowiedział zdecydowane działania w sprawie likwidacji pomnika, który został postawiony kilkanaście lat temu bez zgody polskich władz.

Poręba zapowiedział natychmiastowe przekazanie pisma od Sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa władzom powiatu przemyskiego. Podkreślił, że teraz ruch w sprawie likwidacji pomnika w Ukraińskiej Powstańczej Armii na cmentarzu w Hruszowicach należy do władz lokalnych.

W piśmie podpisanym przez sekretarza Rady pana Andrzeja Kunerta podzielone zostały w całości moje zastrzeżenia, co do tej budowli. To, że pomnik ten został wybudowany nielegalnie, że nie ma tam pochowanych żołnierzy UPA, a napis jest sprzeczny z prawdą historyczną. Jestem wdzięczny za tę odpowiedź i za to, że pan Kunert zadeklarował w piśmie, że podjęte zostaną natychmiastowe działania, mające na celu usunięcie pomnika z Hruszowic – powiedział europoseł.

Pomnik postawiono w latach 90.; znajduje się na cmentarzu w Hruszowicach w gminie Stubno. Ma formę bramy, której połowy spina u góry metalowy tryzubem – herbem Ukrainy. Napis na tablicy u podnóża pomnika brzmi „Bohaterom UPA walczącym o wolną Ukrainę”.

Poręba zapowiedział, że pismo prześle do władz lokalnych, które, jego zdaniem, powinny teraz zająć się sprawą w oparciu o ten dokument. Dodał, że nie chce budować napięcia między Polakami i Ukraińcami, ale według niego o polsko-ukraińskiej historii należy mówić szczerze i otwarcie. – (Ukraińcy) muszą zrozumieć, że nie możemy tolerować miejsc, które gloryfikują organizacje, która mordowała Polaków. Mówię to bez emocji, jeśli nie jest się szczerym, to trudno o dobre relacje – powiedział europoseł.

„To nakręci ponowną spiralę wzajemnych niechęci i odwetu”

Zdziwiony całą sytuacją jest prezes Związku Ukraińców w Polsce. Piotr Tyma uważa, że nie ma obecnie realnych powodów, aby wrócić do sprawy pomnika w Hruszowicach. – Pomnik ten stoi już kilkanaście lat i do tej pory nikt nie protestował. Podnoszenie kwestii jego likwidacji jest próbą powrotu do złych relacji polsko-ukraińskich w kwestii upamiętnień, które miały miejsce w latach 90. – zaznaczył.

Jego zdaniem ROPWiM zamiast pisać od razu o zamiarze likwidacji pomnika powinna zaproponować spotkanie i rozmowę na ten temat. – Dziwię się temu pismu, bo co innego polityk, a co innego urzędnik państwowy, który powinien głęboko zastanowić się nad konsekwencjami swojego postępowania – dodał Tyma.

Według niego sprawa pomnika w Hruszowicach i jego ewentualnej likwidacji „nakręci ponowną spiralę” wzajemnych niechęci i odwetu. Po stronie ukraińskiej, zaznaczył, też znajduje się wiele polskich pomników, które „nie do końca powstały zgodnie z wymogami ukraińskiego prawa”. Zdaniem Tymy kwestie upamiętnień są bardzo delikatne i zawsze będą wpływać na stosunki polsko-ukraińskie.

W lipcu tego roku minęła 70. rocznica apogeum zbrodni wołyńskiej, w wyniku której na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-44 zginęło ok. 100 tys. Polaków zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską. Kulminacja zbrodni nastąpiła 11 lipca 1943 roku, gdy oddziały UPA zaatakowały ok. 100 polskich miejscowości.

fot.
Pomnik na cmentarzu w Hruszowicach został wybudowany nielegalnie, że nie ma tam pochowanych żołnierzy UPA, a napis jest sprzeczny z prawdą historyczną (fot, arch. PAP/Darek Delmanowicz)

źródło:
Zobacz więcej