RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mały Filip walczy z neuroblastomą

Ta choroba nowotworowa jest podstępna i bardzo wyniszcza organizm. Trudno ją wyleczyć i bywa, że powraca. Na neuroblastomę cierpią dzieci. Terapie, które są dostępne w Polsce, czyli chemioterapia, operacje i przeszczepy, okazują się niewystarczające, a innych metod nasze medyczne procedury nie przewidują. Kiedy w Polsce wyczerpują się możliwości, jedyną nadzieją są drogie, ale często skuteczne terapie zagraniczne.

Filip Kubiś ma sześć lat i już wie, co będzie robił w przyszłości. Chce być lekarzem i umieć pokonywać armię złych ludzików, która atakuje dobrych w jego organizmie. Chłopczyk walczy z neuroblastomą, rzadko występującym, agresywnym nowotworem, na który chorują tylko dzieci.

Mama Filipa mówi, że choroba jej synka postępuje bardzo szybko i każdy dzień zwłoki w leczeniu jest bardzo groźny.

Neuroblastoma działa podstępnie. Na zewnątrz nie widać, by Filip był chory. Tymczasem jego organizm walczy z nowotworem. U chłopca neuroblastoma zaatakowała nadnercza. Filip praktycznie od trzech lat przebywa w szpitalu, wychodzi tylko na krótkie przepustki. Niestety, lekarze z chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii wyczerpali już wszystkie możliwości leczenia – była stosowana chemioterapia, był zabieg operacyjny , radioterapia , przeszczep szpiku, było leczenie wspomagające. Nadzieją dla chłopca jest teraz terapia eksperymentalna za granicą. To stosowana w Europie nowa metoda leczenia z użyciem przeciwciał monoklonalnych anty-GD2. Profesor Alicja Chybicka z Akademii Medycznej we Wrocławiu mówi, że terapia ta jest skuteczna, co potwierdzają dobre wyniki dwójki polskich dzieci, leczonych w ten sposób w Niemczech.

Rodzice Filipa uzbierali już połowę potrzebnej na leczenie kwoty, czyli ok. 200 tysięcy zł. Pomaga im Fundacja „Iskierka”.

źródło:
Zobacz więcej