Syria: b. działacze Samoobrony i falangiści gośćmi reżimu

Kadr z syryjskiej reżimowej telewizji Alikhbaria. Wywiadu udziela Marcin Domagała z ECAG (Fot. Al-Ikhbariyah Syria za gazeta.pl)

Dawni działacze Samoobrony i radykalni falangiści pojechali do Syrii na zaproszenie reżimowych władz. Wystąpili w rządowej telewizji i uczestniczyli w przesłuchaniach pojmanych rebeliantów – informuje „Gazeta Wyborcza”.

W składzie zaproszonej przez syryjski parlament kilkunastoosobowej delegacji, którą rządowa telewizja przedstawiła jako „europejską delegację ludzi mediów i polityki”, było sześciu Polaków – b. działaczy Samoobrony z Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych i narodowców z Falangi. Wystąpili m.in. w reżimowej telewizji, uczestniczyli w spotkaniach z przedstawicielami władz oraz w przesłuchaniach pojmanych rebeliantów.

„Przyjazd delegacji to dobry znak. Europejczycy nie chcą już wierzyć w kłamstwa na temat wojny w Syrii. Zawiozą prawdę swoim narodom” – mówi spikerka. Jaka to prawda? Na przykład taka, że prezydent Baszar al-Asad nie ponosi winy za wojnę domową w Syrii, a jedynie odpiera ataki islamskich radykałów i terrorystów.

Widzimy, jak Wielkiego Muftiego słucha m.in. Marcin Domagała, niegdyś szef partyjnego biuletynu Samoobrony, dziś prezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych (ECAG). Ośrodek założył były rzecznik i poseł Samoobrony Mateusz Piskorski, który także gościł w Syrii. Towarzyszyli im narodowcy, m.in. Bartosz Bekier, były szef ONR-u na Mazowszu, twórca nacjonalistycznej Falangi, a także redaktor naczelny radykalnego serwisu XPortal – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Przekonali się, że życie w Damaszku toczy się zwykłym rytmem – podsumowuje dziennikarka przyjazd zagranicznych VIP-ów. – Ludzie chodzą do restauracji prowadzą normalne życie – potwierdza po arabsku Domagała.

Nie czuł się pan jak kukiełka w propagandowym przedstawieniu? – pyta „Gazeta Wyborcza” Domagałę. – Zdajemy sobie sprawę, że wizyta miała wymiar propagandowy. Ale nie mamy milionów, aby móc sobie pozwolić na wyjazd do Syrii. A zajmujemy się monitoringiem stref zbrojnych. Syryjskie władze przedstawiały swoją wersję zdarzeń. Nie znaczy to, że wyprali nam mózgi – mówi szef ECAG.

„Gazeta Wyborcza” pisze, że z relacji narodowców bije zachwyt dla syryjskiego reżimu. Bartosz Bekier, szef Falangi, szczegółowo relacjonował wizytę na portalu organizacji. Ilustrował ją zdjęciami ze spotkań m.in. z ministrem spraw zagranicznych Syrii Faisalem Mokdadem i premierem Wa'ilem al-Halkim. – Polscy nacjonaliści stoją murem za niepodległą Syrią zbliżającą się do ostatecznego zwycięstwa – komentował Bekier. Zamach w Damaszku nazywają „brutalnym aktem terroryzmu wymierzonym dumnemu syryjskiemu narodowi za pieniądze amerykańskich, syjonistycznych i saudyjskich mocodawców”.

Polski MSZ odciął się od tej wyprawy.

źródło:
Zobacz więcej