Koncert w 70. rocznicę wybuchu powstania w getcie

Kantor Yaakov Lemmer podczas koncertu galowego Izraelskiej Orkiestry Filharmonicznej w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie. Koncert odbył się w ramach obchodów 70. rocznicy powstania w getcie warszawskim (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Koncert Izraelskiej Orkiestry Symfonicznej, który wieczorem odbył się w warszawskim Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, upamiętnił 70. rocznicę wybuchu powstania w warszawskim getcie. Orkiestrę poprowadził wybitny indyjski dyrygent Zubin Mehta.

Koncertu wysłuchali prezydent Polski Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz oraz marszałek Sejmu Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i minister kultury Bogdan Zdrojewski.

Podczas koncertu zaprezentowano m.in. modlitwę „El Male Rachamim” („Boże pełen miłosierdzia”) w wykonaniu kantora Yaakova Lemmera oraz hymn bojowników getta „Getta Zog nit keyn mol” w interpretacji chóru Teatru Wielkiego oraz aktorów warszawskiego Teatru Żydowskiego.

W programie znalazły się też utwory Ludwiga van Beethovena, m.in. V Symfonia c-moll w wykonaniu Izraelskiej Orkiestry Symfonicznej, pod batutą jej dyrektora Zubina Mehty. Artysta jest znany z zaangażowania w działalność społeczną. W 1994 r. wykonał Requiem Mozarta z Sarajewską Orkiestrą Symfoniczną w stolicy Bośni i Hercegowiny. W 1999 r. poprowadził z kolei II symfonię Mahlera „Zmartwychwstanie” w byłym obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie. Mehta poprowadził też pierwszy koncert Trzech Tenorów - Placido Domingo, Luciano Pavarottiego i Jose Carrerasa, który odbył się w 1990 r. w Rzymie w ramach finału rozgrywek Pucharu Świata FIFA.

Po czwartkowym koncercie w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej przed pomnikiem Bohaterów Getta odbędzie się symboliczna uroczystość dla upamiętnienia bojowników getta warszawskiego z udziałem solistów Izraelskiej Orkiestry Filharmonicznej i Zubina Mehty. Uroczystość zatytułowana „Azkara dla pamięci” rozpocznie się około północy.

Czwartkowy koncert oficjalnie zainaugurował obchody upamiętniające 70. rocznicę wybuchu powstania w getcie. Centralne uroczystości odbędą się w piątek. Wezmą w nich udział m.in. powstańcy, prezydent Bronisław Komorowski, przedstawiciele rządu, Sejmu i Senatu, władz miasta i środowisk żydowskich.

„Muzyka niemieckich kul, krzyków i bicia”

– Na micie powstania w getcie warszawskim w 1948 r. zrodził się Izrael – podkreślił podczas koncertu pod stołecznym Pomnikiem Bohaterów Getta ambasador Izraela Zvi Rav-Ner.

W uroczystości „Azkara dla pamięci” wzięli udział muzycy Izraelskiej Orkiestry Filharmonicznej, którzy wystąpili wcześniej w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.

Do muzyki wykonywanej na żywo odniósł się ambasador Izraela w Polsce Zvi Rav-Ner mówiąc, że przed 70 laty – w odróżnieniu od czwartkowej nocy – żydowskim powstańcom przyszło słyszeć wyłącznie „muzykę niemieckich kul, krzyków i bicia”.

Mimo wszystko – zaznaczył dyplomata – Żydzi heroicznie stanęli do nierównej walki z Niemcami, a wybuch powstania w getcie wpłynął na kształtowanie się żydowskiej tożsamości po wojnie. – Duch powstania w getcie zbudował państwo Izrael ( ). Zostało ono zbudowane na tej bazie, na tych kamieniach – tłumaczył Rav-Ner.

Naczelny rabin Polski Michael Schudrich przypomniał, że w przededniu rozpoczęcia zbrojnego zrywu w getcie Żydzi świętowali Paschę, obchodzoną na pamiątkę wyjścia Izraelitów z Egiptu. – Następnego dnia Żydzi walczyli przeciwko Niemcom, mając jeszcze smak macy w ustach. To była nie tylko walka militarna, ale i duchowa – wyjaśnił rabin.

Pod Pomnikiem Bohaterów Getta obecna była także Gołda Tencer, dyrektor Fundacji Shalom, która zorganizowała czwartkową uroczystość.

Jak tłumaczyła Tencer, celem spotkania pod monumentem upamiętniającym żydowski zryw z kwietnia i maja 1943 r., było oddanie hołdu bojownikom getta, a także wszystkim ofiarom Holokaustu. Nazwa nocnego koncertu z udziałem izraelskich muzyków nawiązywała do hebrajskiego czasownika „azkara”, oznaczającego „pamiętać”.

To właśnie pamięć – podkreśliła w rozmowie z Tencer – jest wspólną ojczyzną wszystkich Żydów, nieodłącznym elementem ich tożsamości. – Żydzi nigdy nie zapomną męczeństwa swojego narodu – wyjaśniła dyrektorka Fundacji Shalom, podkreślając, że jej rodacy czują się spadkobiercami Żydów z warszawskiego getta.

Przypomniała, że jej ojciec brał udział w powstaniu w getcie, posiadał nawet karabin. Obok swojego brata, jako jedyny z całej rodziny przeżył Zagładę. Po powstaniu trafił na Majdanek, następnie do Auschwitz, a wreszcie do Mauthausen, gdzie doczekał wyzwolenia ze strony Amerykanów.

źródło:

Zobacz więcej