E-papierosy popularne... w szkołach

Uczniowie palą e-papierosy bo są tańsze, a ich zapachu nie wykryje nauczyciel (fot. flickr.com/planetc1)

Naukowcy przekonują, że e-papierosy nie są zdrowe, choć są zdrowsze od tych tradycyjnych. Według ekspertów mogą być dobrym rozwiązaniem dla palaczy, którzy chcą pozbyć się nałogu. Z drugiej strony zyskują popularność u młodzieży, powodując wciąganie w nałóg.

W szkołach zapanowała nowa moda, uczniowie liceów i gimnazjów wręcz obnoszą się ze swoimi e-papierosami. – Na lekcji komuś zdarzyło się zapalić i nikt nawet nie zwrócił uwagi – mówi jeden z uczniów. E-papierosy kojarzą im się z samymi zaletami. – Po pierwsze nauczyciele i rodzice ich nie wyczują. Po drugie są tańsze – dodaje inny.

Najnowsze badania przeprowadzone w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego wskazują na to, że podgrzewanie związków gliceryny w e-papierosach może prowadzić do wydzielania substancji rakotwórczych.

Profesor Andrzej Sobczak z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego podkreśla, że takie przypadki mogą być spowodowane tym, że któryś z producentów mógł użyć do produkcji wkładów zanieczyszczonych substancji.

Paląc e-papierosa do organizmu dostaje się mniej nikotyny niż podczas palenia papierosa konwencjonalnego, jednak jak podkreśla prof. Sobczak „e-papieros nie jest zdrowy, gdyż zawiera nikotynę, czyli substancję silnie uzależniającą”.

Michał Kozłowski z eSmoking Institute tłumaczy, że w przypadku e-papierosa mamy raczej do czynienia z czymś w rodzaju inhalatora. Nie mam tu mowy o typowym spalaniu. Nie ma więc też substancji smolistych. Ekspert podkreśla jednak, że e-papierosy nie są zdrowe i będzie postulował wprowadzenie zakazu ich sprzedaży osobom poniżej osiemnastego roku życia.

Kozłowski dodaje, że chciałby, aby na każdym pudełku z płynem do elektronicznego papierosa zawarta została informacja, że zawiera on nikotynę, czyli środek, który silnie uzależnia.

Szacuje się, ze w Polsce elektroniczne papierosy może palić nawet pół miliona ludzi.

źródło:
Zobacz więcej