Znalazł fortunę na wysypisku, wszystko oddał

Japończyk oddał znalezioną fortunę (fot. Wikipedia/Wikimedia Commons)

Kto wie, czy do języka nie wejdzie zdanie: uczciwy jak Japończyk. Ponad 10 mln jenów (ok. 110 tysięcy dolarów) w gotówce wręczyli w piątek triumfalnie policjanci w Hiroszimie mieszańcowi tego miasta, który nie podejrzewał, że tak znaczna suma pochodzi ze... starej szafy, którą w ubiegłym roku wyrzucił na śmietnik. Zgubę oddał uczciwy znalazca.

W grudniu ubiegłego roku pieniądze odkrył pracownik zakładu utylizacji odpadów i – jako uczciwy obywatel – oddał na policję.

Japońscy stróże porządku przeprowadzili ogromną pracę operacyjną; po napisach i znakach na banknotach doszli, że znalezione pieniądze otrzymał w swoim czasie w jednym z banków ojciec dzisiejszego szczęśliwca. Schował pieniądze do szafy i nikomu do śmierci o nich nie wspomniał.

Najbardziej zasmucił się w piątek uczciwy znalazca, bo w Japonii istnieje zwyczaj, że jeśli właściciel znalezionych cennych rzeczy się nie objawi w ciągu trzech miesięcy, to stają się one własnością tego, kto je znalazł.

źródło:

Zobacz więcej