„Polska wyrasta na piątego gracza w UE”

Kanlerz Niemiec Angela Merkel, premier Donald Tusk i austriacki kanclerz Werner Faymann podczas szczytu w Brukseli(fot. PAP/EPA/THIERRY ROGE)

Negocjacje ws. budżetu 2014-20 przyniosły Polsce nie tylko największy udział w unijnych funduszach, ale pokazały też jej rosnącą rolę na arenie UE. Nasz kraj miał sojusznika w Niemczech, ale liczą się z nami też inni rozgrywający w Unii. Polska wyrasta na „piątego gracza” w UE – komentują eksperci.

Z budżetu UE na lata 2014-20 Polska otrzyma 105,8 mld euro, w tym na politykę spójności 72,9 mld euro, a na politykę rolną 28,5 mld euro. To daje jej pozycję największego beneficjenta funduszy UE.

Porozumienie ws. budżetu UE zostało osiągnięte na szczycie UE w piątek po trwających grubo ponad dobę negocjacjach.

Wyrastamy na kogoś, kogo warto słuchać, zaczynamy być partnerem, na którego się liczy i o którego się dba – oceniła europosłanka PO Danuta Huebner. Zauważyła, że w negocjacjach budżetowych słyszalne są interesy narodowe i że w przypadku Polski „wsłuchano się” w potrzebę modernizacji naszej gospodarki. W jej ocenie pomogło nam znaczenie gospodarcze na mapie Europy oraz dobre wykorzystywanie funduszy.

Europa dojrzała interes, by dobrze działo się Polsce – zaznaczyła. Z drugiej strony, dodała, widoczne jest, że dla Polski ważne jest to, co dzieje się w Europie.

Będziemy wyrastać na kraj, który ciągnie innych także gospodarczo, na kraj, któremu warto pomóc, bo to służy całej Europie – podkreśliła Huebner. Dodała, że jest przekonanie, że fundusze dla Polski nie będą zmarnowane. Podkreśliła, że ważnym sojusznikiem Polski w negocjacjach budżetowych były Niemcy, które są największym płatnikiem do unijnej kasy.

Zdaniem komisarza UE ds. budżetu Janusza Lewandowskiego Polska prowadziła mocne negocjacje budżetowe. – Jej stanowisko było niezwykle przejrzyste i czytelne w punktach, których broniła. Dawała to do zrozumienia i było to respektowane – powiedział.

Z kolei wiceszef brukselskiego think tanku Bruegel, Guntram Wolff ocenił, że Polsce w negocjacjach budżetowych pomógł też fakt, że na utrzymanie funduszy strukturalnych naciskały Niemcy. – Polska jest ważnym krajem nie tylko w grupie krajów polityki spójności, ale ważnym krajem w całej UE – powiedział.

„Wszyscy zaczynają się liczyć z Polską”

W opinii Corneliusa Ochmana, politologa zajmującego się sprawami europejskimi z niemieckiej fundacji Bertelsmanna, przyznane Polsce fundusze to efekt uznania ze strony głównych rozgrywających w UE: Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, a także Holandii. Ekspert ocenił, że Polska wyrasta na „piątego gracza” w UE po Francji, Niemczech, Włoszech i Wielkiej Brytanii i może w tej roli zastąpić Hiszpanię.

Jego zdaniem, „wszyscy zaczynają się liczyć” z Polską ze względu na wagę jej gospodarki oraz znaczenie dla polityki wschodniej UE. – W 2004 roku większość graczy twierdziła, że Polska jest największym problemem – zauważył Ochmann.

Podkreślił jednak, że teraz polityka europejska w Polsce osiągnęła „pewne apogeum” i wyzwaniem jest jej decyzja o przystąpieniu do strefy euro, bo najpóźniej za dwa, trzy lata tylko kraje eurolandu będą decydować o kształcie UE.

Najpóźniej po wyborach w Niemczech rozpocznie się reforma instytucjonalna, której pierwszym krokiem jest unia bankowa – zaznaczył ekspert. Jego zdaniem, tylko jeśli Polska zdecyduje się na dalszą integrację poprzez przystąpienie do strefy euro, będzie mogła odgrywać ważną rolę.

źródło:

Zobacz więcej