Przegraliśmy, bo mieliśmy pecha. Nie można oceniać meczu wyłącznie przez pryzmat wyniku - mówi, odpowiadając na pytania internautów, selekcjoner reprezentacji Polski.
Ze
Stefanem Majewskim, selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej, rozmawia Anita Blinkiewicz
Czy nadal chce pan być trenerem reprezentacji? Wojciech
Jestem nim. Moja wizja jest znana, poczekajmy na rozstrzygnięcie konkursu.
Jak Pan ocenia swoje szanse w wyścigu o stanowisko selekcjonera? Sławek
Będą je oceniać inni.
Jaki ma pan pomysł na reprezentację? Sebastian
Swoją wizję pokazałem w dwóch ostatnich meczach. Jedyne, do czego mam zastrzeżenia, to wynik. Ale nie można wymagać od człowieka cudu po czterech treningach.
Jest w czym wybierać jeśli chodzi o zawodników? Mateusz
Jest i będzie w czym. Zawsze podaję przykład Roberta Lewandowskiego, którego dwa lata temu nikt nie znał? A w tej chwili jest liderem ekstraklasy, podstawowym zawodnikiem reprezentacji. Odkrywanie takich Lewandowskich to praca, którą będzie musiał wykonać selekcjoner.
Po których zagranicznych piłkarzy z polskimi korzeniami sięgnął by pan? Bartek
Jest dużo takich zawodników. Sprawy Sebastiana Benisza i Roberta Acguafreski są już bardzo daleko posunięte. Każdemu będzie na nich zależało.
W czym upatruje pan przyczyn obecnej porażki polskiej piłki? Agata
W naszej mentalności. Musimy ją zmienić na mentalność zwycięzcy. To jest klucz do sukcesu.
Czy dopuszcza Pan możliwość prowadzenia reprezentacji do spółki z innym trenerem? Dorota
Piłka nożna uczy pokory. Jeżeli usiadłoby dwóch trenerów, którzy chcieliby ze sobą współpracować, to tak. Ale trzeba dwóch takich znaleźć. Na razie propozycja taka nie padła. Jest pytanie czy PZPN dopuszcza taką możliwość.
Na co nas stać podczas Euro 2012? Czy złożyłby pan jakieś konkretne obietnice? Rafał
Dwa i pół roku to bardzo dużo czasu. Deklarowanie czegokolwiek dzisiaj byłoby przedwczesne. Dziś kibicom można jedynie obiecać ogromne zaangażowanie.
Jak pan ocenia pracę Beenhakkera? Dominik
Trenerzy muszą się wzajemnie szanować. Nie pyta się lekarza, czy jego kolega dobrze wykonał operację.
Jaki błąd pan popełnił? Waldemar
Taki, że przegrałem dwa mecze. Nie było zawodnika, który całkowicie mnie zawiódł. Musimy w końcu zauważyć, że zaczął się nowy etap – budowy nowej reprezentacji.
Dlaczego tak kiepsko zagrała reprezentacja w ostatnich meczach? Janusz
Kiepski był wynik. Uważam, że ze Słowakami nie zagraliśmy kiepsko. Jeżeli przeciwnik nie oddał celnego strzału na bramkę to jest kiepska gra? Przegraliśmy, bo mieliśmy pecha, strzeliliśmy sobie samobójczą bramkę. Trzeba zobaczyć, jakie szanse reprezentacja stworzyła. Porównać to z poprzednimi meczami. Dopiero wtedy tworzy się obraz. Można wtedy znaleźć aspekty pozytywne. Nie można oceniać meczu wyłącznie przez pryzmat wyniku.
Kto pana zdaniem jest najlepszym polskim piłkarzem? Kryspin
Po roku pracy z kadrą będę mógł odpowiedzieć na to pytanie.
A co, jeśli nie zostanie pan trenerem reprezentacji? Matylda
W dalszym ciągu będę mógł prowadzić reprezentację do lat 23.
Czy nie głupio będzie panu odchodzić, nie zdobywszy żadnej bramki? Olaf
Na fakty nie można się obrażać.
Co zaskoczyło pana pozytywnie? Igor
Zmienił się obraz drużyny. W tunelu pojawiło się małe światełko. Zawsze mówiło się o reprezentacji Polski, że nie umie zagrać drugiego meczu. Zwykle drugi mecz grali słabiej. Tym razem było inaczej, drugi mecz zagrali lepiej. To rokuje.
Jakie ma pan zainteresowania? Bogna
Bardzo lubię kolekcjonować starocie. Uważam, że każda stara rzecz ma duszę. Zbieram meble, zegary, także mniejsze rzeczy.
Jakiej muzyki pan słucha? Miłosz
Przede wszystkim polskich melodii. Lubię słuchać Budki Suflera. Kiedy wyjechałem z Polski w 1984 roku, zabrałem ze sobą polskie płyty. Do dziś nasze córki mówią bardzo dobrze po polsku. Nawet mąż mojej starszej córki, który jest Niemcem, uczył się polskiego.
Czy zetknął się pan kiedykolwiek z korupcyjną propozycją? Krzysztof
To obraźliwe pytanie. Zawsze walczyłem z korupcją. Zostałem za to znienawidzony przez media i sędziów. Gdybym był świadkiem takiej sytuacji każdego bym wyrzucił. Być może moim szczęściem było, że w tych trudnych czasach nie było mnie w Polsce.
Czym pan zasłużył na miano konfliktowego? Krystian i Anita
Proszę zwrócić uwagę, kto buduje taki wizerunek? Grzesiek Mielcarski, którego z hukiem wyrzuciłem, wiadomo, że dobrego słowa o mnie nie powie. Darek Dudka, któremu życie uratowałem, bo po śmiertelnym wypadku, którego był sprawcą, pozwoliłem mu nadal trenować? Wiedziałem, że jak go zostawimy, wyląduje pod mostem. I teraz taki Darek Dudka mówi, że za okres w Amice dziękuje… Grzesiowi Szamotulskiemu. Właśnie tacy ludzie kreują mój wizerunek. Jeśli tak, to ja w tym nie chcę uczestniczyć!