Wiadomość została wysłana.
Nie nazwałbym tego, co się obecnie dzieje w relacjach polsko-rosyjskich nową era, ale widzimy, że w ostatnim czasie jest duża dynamika w relacjach wzajemnych. Gdy w ubiegłym roku premier Władimir Putin przyjechał na obchody wybuchu II Wojny Światowej, pewnie nikt nie przypuszczał, że Siergiej Ławrow zostanie zaproszony na naradę polskich ambasadorów.
W wystąpieniu Ławrowa było wiele deklaracji, ale moim zdaniem zabrakło konkretów. Chodzi o sprawy, których mówią polskie media: wyjaśnienie okoliczności katastrofy smoleńskiej, umowa gazowa oraz kwestie bezpieczeństwa. Siergiej Ławrow pominął te kwestie w swoim wystąpieniu i odniósł się do nich dopiero pytany przez dziennikarzy. Jednak mało konkretnie.
Wydaje się, że zarówno Polska jak Rosja są zainteresowane, aby podtrzymywać dobry nastrój i uciekają przed odpowiedzią na trudne pytania, na które trzeba będzie jednak odpowiedzieć. Komisja międzypaństwowa badająca katastrofę smoleńską jest raczej skłonna uznać odpowiedzialność państwa polskiego za tragedię. I siłą rzeczy to będzie problem w naszych relacjach. Ważne będzie, jak nasz rząd sobie poradzi. Tak samo ważne będzie, jak poradzimy sobie z ruchem bezwizowym z Kaliningradem przy naszych zobowiązaniach wynikających z ustaleń Traktatu z Schengen.
Prof. Włodzimierz Marciniak, sowietolog z Polsko-Rosyjskiej grupy d.s. Trudnych