Mija 11 lat od kiedy Polska jest w NATO. Już od początku działania tej organizacji, miała ona znakomitą zdolność przystosowywania się do nowych warunków. W zmieniających się dziś szybko czasach, sojuszników dzieli przede wszystkim sprawa Rosji.
Od samego początku kiedy NATO było tworzone, miało znakomitą zdolność przystosowywania się do nowych warunków.
Tej umiejętności nie miała ciężka wojskowa machina zwana Układem Warszawskim.
NATO stale się zmieniało, bo cały czas zmieniały się zagrożenia.
Oprócz tych nam już znanych, zwłaszcza mowa tu o kwestii obronności granic, pojawił się szereg innych zagrożeń, np. ataku cybernetycznego, czy terrorystycznego.
Sojuszników dzieli przede wszystkim sprawa Rosji. Co z nią zrobić? Po dzisiejszym spotkaniu z Andersem Rasmussnem polskie przesłanie do niego można zawrzeć w dwóch słowach: „reintegration” i „reassurance”. Mowa tu o integracji Rosji razem z Zachodem, ale także dodatkowe zabezpieczenia dla Polski.
Chcemy więc polityki dwutorowej.
Mimo naszej otwartości, w niemieckiej gazecie „Der Spiegiel” pojawił się artykuł, w którym gen. Klauss Naumann, a także Volker Ruhe, który był pierwszym który powiedział publicznie że Polska musi wejść do NATO, piszą, że nie tylko trzeba Rosję w ciągu 10 lat zrobić członkiem NATO, ale nas - Europę Środkową oskarżają, że przeszkadzamy w tym dziele.
Problem polega nie na tym, że to nie sama Rosja nam zagraża, ale to, że Rosja zaczyna kokietować Zachodnią Europę. Daje tym samym do zrozumienia, że to Ci starzy sojusznicy są solidni, porządni, że da się z nimi dogadać. Inaczej niż z tymi młodymi, nad którymi trzeba mieć kuratelę. To swojego rodzaju powrót do wyznaczania jakiejś strefy wpływów, to wciąganie Rosji do pewnego koncertu wielkich mocarstw.
Działania niektórych niemieckich działaczy, to chęć stworzenia korzystnych warunków dla ich przemysłu, lepszych warunków do rozwoju niemieckiego kapitału. To wyraz chęci inwestycji w Rosji, zwłaszcza do inwestycji i modernizacji Syberii, dzięki czemu Niemcy mogą stać się jeszcze silniejsze.
My będąc po środku, zachowując dobre stosunki z Rosją mamy szansę na tym skorzystać.
Jerzy Nowak, były ambasador Polski przy NATO