Wiadomość została wysłana.
Wszyscy poszliśmy w swoje strony, staraliśmy się to zrobić najlepiej jak umiemy. Są ludzie, którzy są słabsi nie nadążają za zmianami, odpadają w biegu. Państwo stara się stworzyć im ochronę, ale jakieś koszty tego muszą być .Żyjemy w wolnym kraju, każdy z nas dostaje szansę żeby coś zrobić. Ja nie mam poczucia, że ktoś staje nam na drodze, że ktoś nas powstrzymuje. Mam uczucie otwartych drzwi, otwartej bramy. I tylko do nas zależy dokąd pójdziemy.
Jestem zbulwersowana tym, co się wczoraj stało. Bardzo szanuję Henrykę Krzywonos za to, jakim jest człowiekiem, ale i za jej postawę przez te wszystkie lata. Ona jest nadzwyczajną osobą, doprowadziła do strajku, potem stworzyła rodzinny dom dziecka. Nie sądziłam, że te uroczystości przerodzą się w taką awanturę, choć przecież każde takie rewolucje mają swoje sporne elementy. Sądziłam, że wczorajsze uroczystości skupią się uhonorowaniu tego, że żyjemy w wolnym kraju.
Mam uczucie, że za każdym razem kiedy pojawia się Jarosław Kaczyński pojawia się jakaś destrukcja. My natomiast potrzebujemy konstrukcji, przy wszelkiej polaryzacji postaw i poglądów.
Krystyna Janda, aktorka filmowa i teatralna, prozaik i felietonistka, piosenkarka, dyrektor teatru.