Strona główna » Magazyn » Po godzinach
Zawrotny sukces szwedzkich pisarek

Inspektor w spódnicy

Autor: Beata Zatońska
  • A
  • A
  • A
21:58
30.08.2010
Skandynawskie kryminały są w ofensywie. Zdetronizowały brytyjskie i amerykańskie opowieści z morderstwem w roli głównej, które królowały w bibliotekach polskich wielbicieli gatunku. Szykuje się kolejna rewolucja, bo wydawnicze przyczółki zdobywają piszące panie.
Camilla Läckberg (fot. http://www.camillalackberg.com)
Camilla Läckberg (fot. http://www.camillalackberg.com)
Wydawać by się mogło, że skandynawska literatura kryminałem stoi. Na pytanie, jakich znacie szwedzkich pisarzy, przeciętny czytelnik jednym tchem wymieni na pewno Henninga Mankella i Stiega Larssona. Ich popularność jest tym większa, że napisane przez nich książki trafiły na kinowy ekran.

Polscy wydawcy szukają autorów bestsellerów po drugiej stronie Bałtyku i przywożą stamtąd kolejne książki. Wiele z nich wyszło spod pióra kobiet. Przyjrzyjmy się więc Szwedkom, które piszą kryminały, czy raczej, mroczne powieści społecznie zaangażowane z wątkiem kryminalnym. Tak jak kolegów po piórze, pasjonuje je nie tylko rozwiązanie kryminalnej zagadki, ale także opisanie świata, w którym wiele mechanizmów na tyle szwankuje, że mnożą się patologie. Często ofiarami zbrodni, o których piszą, padają kobiety. Tak więc kobiety piszą o kobietach i w obronie kobiet. Ale czytają nie tylko kobiety. I to na całym świecie.

Tajemnice nadmorskiej Fjällbacka

Camila Läckberg, urodzona 30 sierpnia 1974 r. w nadmorskiej miejscowości Fjällbacka w Szwecji, w której to rozgrywają się jej powieści. Zawsze marzyła, żeby zostać pisarką. Na swojej stronie internetowej przyznała się, że już jako pięciolatka napisała horror o goblinie. Gdy miała lat dwanaście, przeczytała wszystkie książki Agaty Christie, które jej ojciec miał w swojej bibliotece. Jej ulubionymi były te z panną Marple w roli głównej. Zanim jednak wcieliła swe pisarskie marzenia w życie, zdobyła solidny zawód ekonomistki i przez kilka lat pracowała w marketingu. Może jej się to teraz przydać, bo jako autorka bestsellerów odniosła sukces finansowy i ma co inwestować.

Kurs pisania był prezentem od rodziny, która zauważyła, jak bardzo Läckberg jest nieszczęśliwa, zajmując się ekonomią. Kurs dodał jej sił, pewności siebie i umiejętności. W 2003 r. wydała powieść „Księżniczka z lodu” (u nas ukazała się we wrześniu 2009 r.). Akcję powieści umieściła w rodzinnym mieście, a główną bohaterką uczyniła 35-letnią pisarkę Erikę Falck. Erica po śmierci rodziców wróciła na chwilę do Fjällback, by zamknąć rodzinne sprawy i popisać w spokoju. Nie udaje jej się to, bo okazuje się, że pewnego zimowego, mroźnego dnia zostaje zamordowana jej przyjaciółka z dzieciństwa, Alex.. Erica rusza tropem zbrodni. Po drodze znajduje miłość, czyli przystojnego i piekielnie inteligentnego policjanta Patrika Hedströma.

Erica jest skandynawską siostrą Bridget Jones, ma podobne rozterki i przemyślenia, ale prowadzi zupełnie inny tryb życia. W „Księżniczce z lodu” to ona jest główną postacią, w kolejnych częściach kryminalnej sagi trudy prowadzenia śledztw spadają na barki Patrika, bo Ericka najpierw oczekuje dziecka, a potem musi poświęcać dość dużo czasu uroczej, choć absorbujące córeczce.
Wróg czyha tuż obok

Läckberg już w pierwszej swojej książce dzieli się z czytelnikami spostrzeżeniami na temat funkcjonowania szwedzkiego społeczeństwa. Poddaje wiwisekcji wpływ rygorystycznego protestanckiego wychowania na psychikę Szwedów, dysfunkcyjne rodziny, które za wszelką cenę chcą na zewnątrz uchodzić za normalne. Okropne zbrodnie rozgrywają się w czyściutkich domkach, gdzie uśmiechnięte gospodynie podają kawę i własnoręcznie upieczone ciasteczka. W małej miejscowości Fjällback, którą autorka zna jak własną kieszeń, ogniskują się problemy całego społeczeństwa. W je powieściach widać młodzieńczą fascynację powieściami Christie, zwłaszcza w sposobie opisywania mieszkańców miasteczka z ich drobnymi dziwactwami.

W Polsce, oprócz „Księżniczki z lodu”, ukazały się także „Kaznodzieja” i „Kamieniarz”. Niedługo pojawi się także „Ofiara losu”. Ksiązki Läckberg, sprzedają się świetnie – mają ponad 7 mln nakładu, wydano je w ponad 20 krajach świata. Zawędrowały na listy bestsellerów w Europie, zbierają nagrody, są ekranizowane.

W czym tkwi ich fenomen? W przejrzystej budowie (przeciętny zjadacz kryminałów, umiejętnie podprowadzony przez autorkę, sam wpada na trop mordercy), sympatycznych głównych bohaterach, którzy walczą o prawdę, smakowitym tle obyczajowym i mrocznym zbrodniom.

Läckberg ma nadzieję, że pisać ksiązki będzie do końca życia, bo to lubi najbardziej. W następnym życiu mogłaby zostać szefem kuchni – jej specjalność to risotto. Jej słabości to kieliszek czerwonego wina i gorzka czekolada.
Liza Marklund (fot. PAP/DPA E. Elsner)
Liza Marklund (fot. PAP/DPA E. Elsner)
Dziennikarskie śledztwa

Królową szwedzkich list bestsellerów jest Liza Marklund. Ma na koncie 9 milionów książek sprzedanych w prawie 30 krajach świata.

Marklund jest dziennikarką i wiedzie zdecydowanie bardziej niespokojne życie niż Läckberg. Urodziła się w 1962 r. w północnej Szwecji, w Piteå, a dorastała w wiosce leżącej niedaleko koła podbiegunowego. Jako nastolatka rzuciła szkołę i ruszyła w świat. Zwiedziła Europę i obie Ameryki. Potem wróciła do Szwecji i rozpoczęła karierę dziennikarską. Nadal pisze felietony do „Expressen”. W 1995 r. opublikowała swoją pierwszą powieść kryminalną. Do tej pory napisała ich 13. Ostatnia, którą stworzyła wspólnie z amerykańskim pisarzem Jamesem Pattersonem, natychmiast zawędrowała na pierwsze miejsce szwedzkiej listy bestsellerów. Dwie jej książki zostały już sfilmowane, szykują się kolejne ekranizacje. Jest najczęściej wydawano, po Stiegu Larssonie, szwedzką autorką kryminałów na świecie. Trafiła m.in. na listę bestsellerów „New York Timesa”.

W Polsce ukazały się do tej pory trzy jej książki: „Raj” „Zamachowiec”, „Studio Sex”. Bohaterką powieści Marklund jest dziennikarka Annika Bengtzon, która na własną rękę prowadzi śledztwa i wychodzi jej to lepiej niż policji.

Literacko książki Marklund wydają się być słabsze niż to, co pisze np. Läckberg. Wielbiciele cenią ją jednak za ciężar gatunkowy opisywanych zbrodni i wir sensacyjnych wydarzeń, w który wciąga czytelnika i atrakcyjną bohaterkę. Marklund też pisze o kobietach wykorzystywanych i maltretowanych, o podziemiu seksualnym i mobbingu. Nie poprzestaje jednak na opisywaniu świata. Próbuje także go zmieniać, angażując się w działalność społeczną. Jest m.in. ambasadorką UNICEF. Prowadzi kampanie przeciw przemocy wobec kobiet, bierze też aktywny udział w społecznych debatach, dotyczących problemów demograficznych.
Szalone życie Anniki Bengtzon

Trzon jej twórczości to seria ośmiu książek o Annice Bengtzon, dziennikarce ze Sztokholmu i jej szalonym życiu (spokojnie można by obdzielić tym, co ją spotyka, co najmniej kilka postaci literackich). Marklund „przydzieliła” swojej bohaterce miejsce pracy, którą sama zna od podszewki, czyli redakcję codziennej gazety. Bengtzon walczy z zastępem własnych demonów, ale nie zważając na to, angażuje się w rozwiązywanie kolejnych, kryminalnych zagadek, narażając się przez to na bardzo nieprzyjemne konsekwencje (z zagrożeniem życia włącznie).

Pierwsza ksiązka o Bengtzon to „Zamachowiec” (1998). Poznajemy w nim dojrzałą już Annikę, która jest szefową działu kryminalnego w sztokholmskiej gazecie „Kvällspressen”. Mam męża i dwójkę dzieci. W trakcie przygotowań do Igrzysk Olimpijskich na stadionie wybucha bomba. Podejrzenie ewentualnego zamachu terrorystycznego konkuruje z przypuszczeniem, iż mogło chodzić o pozbycie się Christiany Furhage, przewodniczącej komitetu obywatelskiego. Bengtzon oczywiście angażuje się w szukanie mordercy.

Marklund przy okazji kryminalnej intrygi opisuje problemy, jakie na swojej drodze zawodowej napotykają kobiety, z racji na swoją płeć – na przykładzie Anniki i Christiany.

Początki Anniki w Sztokholmie opisała Marklund w powieści „Studio Sex” (1999). Jeśli chcemy więc po kolei poznawać dzieje jej życia, trzeba czytać w takim porządku: „Studio Sex” (1999), „Raj” (2000), „Prime Time” (2002; polskie tłumaczenie ukaże się niedługo), „Zamachowiec” (1998), „Den röda vargen (2003), „Nobels testamente” (2006) „Livstid” (2007), „En plats i solen” (2008).

Inne piszące panie

Szwedzi zaczytują się też m.in. w powieściach Marii Jungstedt (też dziennikarka) tworzących tzw. "Cykl gotlandzki". Jest to seria siedmiu kryminałów z inspektorem Andersem Knutasem w roli głównej. W Polsce ukazały się książki „Niewidzialny” i „Niewypowiedziany”.

Kolejna Szwedka, której książki biją rekordy popularności, to Karin Alvtegen. Wydała do tej pory pięć powieści kryminalnych, które przetłumaczono na ponad dwadzieścia języków. W latach 90. XX w. była współautorką scenariusza do cieszącej się dużym zainteresowaniem skandynawskich widzów telenoweli „Rederiet”. Alvtegen jest wnuczką Gunnara Ericsona, który był bratem Astrid Lindgren. W Polsce wydano trzy jej książki: „Cień”, „Zaginioną” i „Zdradę”.
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: