Strona główna » Magazyn » Kryminalny Pasztet
Ze szczytu na samo dno

Bogucki - człowiek do zadań specjalnych

Autor: Rafał Pasztelański
  • A
  • A
  • A
07:56
10.02.2010
„Człowiek do specjalnych zadań, lekarstwo na poważne problemy, ponadto dobre kontakty w świecie biznesu oraz polityki, nowe koncepcje ale z małą uwagą – wolałem pomagać w wymyślanych przez nich koncepcjach, pomagać swoimi możliwościami.(…) To tak pokrótce – moje wspólnictwo w grupie trwa od 3 lat” – taką autocharakterystykę przedstawiał Ryszard Bogucki w grypsie do jednego ze współwięźniów.
Ryszard Bogucki na procesie Ryszarda Niemczyka
Ryszard Bogucki na procesie Ryszarda Niemczyka (fot. arch. PAP/Andrzej Grygiel)
Cudowne dziecko raczkującego polskiego kapitalizmu, nadzieja rodzimego biznesu i wzór przedsiębiorczości do naśladowania dla innych przedsiębiorców. Tak na początku lat 90. pisano o Ryszardzie Boguckim. Jeszcze nikomu, a z pewnością i jemu samemu nie przyszło nawet do głowy, że ten młodzieniec z Rybnika skończy jako zabójca aspirujący do miejsca w zarządzie gangu pruszkowskiego.

Cudotwórca

Bogucki pierwsze kroki w biznesie nowej Polski stawiał już po ukończeniu 18 lat. Otworzył wtedy w Chorzowie dwa sklepy. Po sprzedaży samochodu zorientował się, że w Polsce zaczął się boom na używane samochody. Naród się bogacił i potrzebował w miarę sprawnych aut. Zaczął więc wyszukiwać kontaktów na Zachodzie.

Kiedy ukończył technikum elektromechaniczne otworzył dwa kantory wymiany walut. Potem był handel sprzętem RTV i pierwszy autokomis. Zarobione pieniądze inwestował m.in. w branżę hotelarską. W 1992 r. otworzył salon luksusowych aut „High Life”. Jak twierdził oferował samochody przeznaczone tylko dla elit. Najtańsze auto kosztowało półtora miliarda ówczesnych złotych. Na imprezie z okazji otwarcia salonu bawiła śląska śmietanka: biznesmeni i politycy.

Mając 23 lata Bogucki jeździł już limitowaną wersją ferrari testarossa. Na świecie było tylko 12 takich cudeniek. Jego firma została głównym sponsorem konkursu Miss Polonia 1992 r., a biznesmen zasiadł w jury. Wcześniej na jednej z aukcji charytatywnych zakupił grafikę Picassa. Dochód przeznaczył na pomoc warszawskiemu szpitalowi dziecięcemu.

Sponsor i As

W sierpniu 1992 r. o Boguckim jest głośno gdy zostaje uhonorowany nagrodą Srebrnego Asa Polskiego Biznesu. Za „szczególne zasługi dla rodzimej gospodarki”. Bogucki jest wówczas najmłodszym laureatem tej nagrody. Niedługo potem zostaje „Biznesmenem Roku”. Młody biznesmen hojnie łoży na sportowców. Wspomaga m.in. zapaśników. Kilka lat później jeden z nich Krzysztof W. będzie pomagał wspólnikowi Boguckiego – Ryszardowi Niemczykowi ps. Rzeźnik.

Ale na razie biznesmen jest na samym szczycie. – Najważniejsze w życiu jest to, by u jego schyłku móc powiedzieć, że jest się dobrym człowiekiem, albo że starało się nim być – mówi skromnie w wywiadzie dla miesięcznika „Sukces”.

W tym czasie ma już kilka biznesów i prowadzi dwa hotele.
Poszukiwany listem gończym Bogucki został zatrzymany przez policję w meksykańskim kurorcie Cancun
Poszukiwany listem gończym Bogucki został zatrzymany przez policję w meksykańskim kurorcie Cancun (fot. arch PAP/MATERIAŁY OPRACYJNE POLICJI)

Upadek

Cudowny sen Boguckiego kończy się bardzo szybko. W grudniu 1992 r. , niespełna pól roku po otwarciu salonu z luksusowymi autami, przedstawiciele firmy Auto-Becker (niemieckiego partnera biznesmena) zawiadomili prokuraturę, że Bogucki przywłaszczył sobie 21 limuzyn wartych ponad dwa miliony marek. Okazało się, że samochody, które biznesmen oferował w swoim salonie, były wypożyczone tylko na wystawę.

Po roku śledztwa, Bogucki trafia do aresztu. Wychodzi z niego po trzech miesiącach, uboższy o pół miliarda złotych kaucji. Prokuratura zarzuca mu ponadto wyłudzenie 29 miliardów ówczesnych zł z trzech banków. Okazuje się także, że biznesmen zaciągnął od swoich kolegów ponad 40 mld zł pożyczek. Bogucki Proces trwa kilka lat. Bogucki tłumaczył, że padł ofiarą nieuczciwych wspólników i stracił cały majątek. W 1997 r., czując, ze sprawa zmierza do skazania go znika. Prokuratura wydaje za nim list gończy. Jednak nadal jest tylko poszukiwanym oszustem a nie gangsterem.

Pod skrzydłami „Nikosia”

Tymczasem Bogucki trafia do Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś, legendarnego bossa trójmiejskiego półświatka. Tam zaczyna robić karierę gangstera. Mimo, że jest ścigany bez problemów jeździ po kraju. Widać, że nowe życie bardzo mu się spodobało, gdyż na sumieniu ma już okradzenie konkubenta matki oraz uchylanie się od płacenia alimentów.

„Nikoś” zleca mu pilnowanie swoich interesów na Śląsku. Niedługo potem za pośrednictwem Jarosława S. ps. „Masa”, Bogucki poznaje braci D. –Leszka „Wańkę” i Mirosława „Maliznę”. Wówczas już jest związany z bandą z Podbeskidzia, której szefuje Ryszard Niemczyk ps. „Rzeźnik”. Eksbiznesmen świetnie dogaduje się z „Rzeźnikiem”. Po śmierci „Nikosia” działa razem ze swoim imiennikiem choć nie kryje, że chce się związać z „Pruszkowem”. Gang żyje z wymuszania haraczy, porwań i rozbojów.

Miejsce we zarządzie za głowę „Pershinga”

Jednak ambitny aspirant do mafii chce czegoś więcej. Okazja nadarza się w 1999 r. „Malizna” proponuje mu zabójstwo Andrzeja Kolikowskiego ps. „Pershing”. Nagrodą ma być – wedle Boguckiego - wejście do zarządu pruszkowskiej mafii. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, co mówią byli kompani gangstera-biznesmena, czyli objęcie władzy nad półświatkiem w stolicy i na Śląsku.

Bogucki bierze do pomocy Ryszarda Niemczyka oraz starego recydywistę o ps. Dziadek. 5 grudnia Bogucki zabija „Pershinga” w Zakopanem. Asystujący mu Niemczyk nie odważa się na dobicie konającego bossa. Co ciekawe w pokoju hotelowym, wynajętym przez morderców policja znajduje kasetę wideo z filmem „Kiler-ów 2-óch”. Wiadomo, że gangsterzy oglądali go na kilka godzin przed egzekucją.

Kilka miesięcy później obu kilerów pogrąży ich wspólnik. Za sprawą „Dziadka” obaj wykonawcy wyroku zostają skazani na 25 lat więzienia.

W 2001 r. Boucki zostaje zatrzymany w Meksyku, gdzie się ukrył przed obławą na gang pruszkowski. Po ekstradycji do kraju, twierdzi, że jest niewinny. Do dzisiaj zaprzecza aby miał coś wspólnego z zabójstwem gen. Marka Papały.

Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: