Wiadomość została wysłana.
Upadek
Cudowny sen Boguckiego kończy się bardzo szybko. W grudniu 1992 r. , niespełna pól roku po otwarciu salonu z luksusowymi autami, przedstawiciele firmy Auto-Becker (niemieckiego partnera biznesmena) zawiadomili prokuraturę, że Bogucki przywłaszczył sobie 21 limuzyn wartych ponad dwa miliony marek. Okazało się, że samochody, które biznesmen oferował w swoim salonie, były wypożyczone tylko na wystawę.
Po roku śledztwa, Bogucki trafia do aresztu. Wychodzi z niego po trzech miesiącach, uboższy o pół miliarda złotych kaucji. Prokuratura zarzuca mu ponadto wyłudzenie 29 miliardów ówczesnych zł z trzech banków. Okazuje się także, że biznesmen zaciągnął od swoich kolegów ponad 40 mld zł pożyczek. Bogucki Proces trwa kilka lat. Bogucki tłumaczył, że padł ofiarą nieuczciwych wspólników i stracił cały majątek. W 1997 r., czując, ze sprawa zmierza do skazania go znika. Prokuratura wydaje za nim list gończy. Jednak nadal jest tylko poszukiwanym oszustem a nie gangsterem.
Pod skrzydłami „Nikosia”
Tymczasem Bogucki trafia do Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś, legendarnego bossa trójmiejskiego półświatka. Tam zaczyna robić karierę gangstera. Mimo, że jest ścigany bez problemów jeździ po kraju. Widać, że nowe życie bardzo mu się spodobało, gdyż na sumieniu ma już okradzenie konkubenta matki oraz uchylanie się od płacenia alimentów.
„Nikoś” zleca mu pilnowanie swoich interesów na Śląsku. Niedługo potem za pośrednictwem Jarosława S. ps. „Masa”, Bogucki poznaje braci D. –Leszka „Wańkę” i Mirosława „Maliznę”. Wówczas już jest związany z bandą z Podbeskidzia, której szefuje Ryszard Niemczyk ps. „Rzeźnik”. Eksbiznesmen świetnie dogaduje się z „Rzeźnikiem”. Po śmierci „Nikosia” działa razem ze swoim imiennikiem choć nie kryje, że chce się związać z „Pruszkowem”. Gang żyje z wymuszania haraczy, porwań i rozbojów.
Miejsce we zarządzie za głowę „Pershinga”
Jednak ambitny aspirant do mafii chce czegoś więcej. Okazja nadarza się w 1999 r. „Malizna” proponuje mu zabójstwo Andrzeja Kolikowskiego ps. „Pershing”. Nagrodą ma być – wedle Boguckiego - wejście do zarządu pruszkowskiej mafii. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, co mówią byli kompani gangstera-biznesmena, czyli objęcie władzy nad półświatkiem w stolicy i na Śląsku.
Bogucki bierze do pomocy Ryszarda Niemczyka oraz starego recydywistę o ps. Dziadek. 5 grudnia Bogucki zabija „Pershinga” w Zakopanem. Asystujący mu Niemczyk nie odważa się na dobicie konającego bossa. Co ciekawe w pokoju hotelowym, wynajętym przez morderców policja znajduje kasetę wideo z filmem „Kiler-ów 2-óch”. Wiadomo, że gangsterzy oglądali go na kilka godzin przed egzekucją.
Kilka miesięcy później obu kilerów pogrąży ich wspólnik. Za sprawą „Dziadka” obaj wykonawcy wyroku zostają skazani na 25 lat więzienia.
W 2001 r. Boucki zostaje zatrzymany w Meksyku, gdzie się ukrył przed obławą na gang pruszkowski. Po ekstradycji do kraju, twierdzi, że jest niewinny. Do dzisiaj zaprzecza aby miał coś wspólnego z zabójstwem gen. Marka Papały.