Strona główna » Magazyn » Kartka z kalendarza
20 sierpnia 1990 roku

Katastrofa kolejowa w Ursusie

Autor: AB
  • A
  • A
  • A
16:40
20.08.2010
20 sierpnia 1990 roku doszło do jednej z największych katastrof kolejowych w Polsce. Zginęło 16 osób, a ponad 40 odniosło rany.

Był poranek 20 sierpnia. Minęła godzina 6 rano. Pociąg osobowy ze Szklarskiej Poręby do Warszawy Wschodniej zbliżał się do Ursusa.

O godzinie 6.20 w ostatni wagon składu z olbrzymią siłą uderzył 120-tonowy elektrowóz ciągnący pociąg pospieszny „Silesia” relacji Praga – Warszawa Wschodnia. Potężna lokomotywa wbiła się w wagon. Zerwała podwozie niszcząc doszczętnie przedziały. 15 pasażerów ostatniego wagonu zginęło na miejscu, a szesnasta ofiara zmarła wkrótce po przewiezieniu do szpitala. 43 osoby zostały ranne.

Natychmiast po tragedii wszczęto śledztwo. Próbowano dociec, jakie światło paliło się na semaforze. Prowadzący pociąg osobowego ze Szklarskiej Poręby zeznał, że paliło się światło czerwone. Dlatego zatrzymał maszynę, a następnie powoli ruszył. Maszynista „Silesi” przekonywał, że widział światło zielone. Tego nigdy nie udało się ze stuprocentową pewnością ustalić.

Sprawę badały dwie niezależnie komisje. Jedna ustaliła, że urządzenia działały prawidłowo. Druga postawiła tezę zgodnie z którą mogło dojść do awarii semafora. Pojawił się także argument, ze do awarii tej przyczyniły się kwaśne deszcze, które padały w tej okolicy. Wątpliwości ostatecznie nie udało się rozwiać. W tej sytuacji wydano wyrok uniewinniający.

 
 
 
...
 
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: