Strona główna » Magazyn » Kartka z kalendarza
8 marca 1984 r.

Dzień Kobiet w PRL-u

Autor: Anita Blinkiewicz
  • A
  • A
  • A
08:00
08.03.2010
Goździki, rajstopy, ręczniki lub ścierki kuchenne wręczane przez kierownika w zakładzie pracy, a w domu tulipany i perfumy „Być Może” lub sznur sztucznych pereł. Tak obchodzono Dzień Kobiet w PRL. Koniecznie „z kwiatkiem dla Ewy”.

„Nie ma dziś w Polsce dziedziny, w której kobiety nie odgrywałyby ważnej roli” - mówił Władysław Gomułka, składając życzenia z okazji Dnia Kobiet zapracowanym włókniarkom, telefonistkom, przodownicom pracy i matkom wychowującym dzieci.

Dzień Kobiet w czasie PRL- u był jedną z okazji wykorzystywanych przez państwową propagandę. Pokazywano uśmiechnięte panie przy fabrycznych maszynach, w okienkach pocztowych, kierujące ruchem drogowym w centrum miasta i spokojnie spacerujące z wózkiem po parku.

W Dzienniku Telewizyjnym radzono panom co mogą kupić „Ewom” z okazji ich święta.

W zakładach pracy organizowano spotkania, akademie, koncerty i poczęstunki. W przemowach zwracano uwagę na zwiększenie zatrudnienia kobiet, ich olbrzymie znaczenie dla socjalistycznej gospodarki, podnoszono nieoceniony wpływ na lepszą atmosferę w miejscu pracy.

Były kwiaty, lampka słodkiego wina i dodatkowy przydział rajstop, ręczników, kawy czy innych deficytowych towarów. -Zdarzały się też bilety do teatru czy opery - wspomina pani Jadwiga, była pracownica Kuratorium Oświaty. W trudniejszych czasach panie obdarowywano męskimi skarpetkami. Czymkolwiek, byle nie z pustymi rękami. Wszystko należało obowiązkowo pokwitować.

Tego dnia panowie byli bardziej nonszalanccy, darowano spóźnienia do pracy, a nawet pozwalano wcześniej wyjść do domu.

Państwowy charakter tego święta zniesiono w 1993 roku.

 
 
 
...
 
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: