Wichury i ulewne deszcze na północnym-wschodzie USA pozbawiły prądu kilkaset tysięcy domów. W stanie New Jersey powalone przez wiatr drzewa zabiły dwie osoby.
Wichury połamały drzewa i zniszczyły wiele linii wysokiego napięcia w stanach New Jersey, Nowy Jork, Pensylwania i Connecticut.
Z powodu awarii i wichur zmieniono trasy wielu lotów. Sparaliżowana jest też komunikacja lądowa. 500 osób zostało uwięzionych w pociągu na ponad pięć godzin, brak prądu zatrzymał ruch kolejowy pomiędzy Nowym Jorkiem, a Filadelfią w stanie Pensylwania.
Wichura utrudniła gaszenie pożaru zabytkowych domów w
nadmorskim Ocean Grove. Ponad dwustu strażaków kilka
godzin bezskutecznie zmagało się z żywiołem – kilkanaście
budynków doszczętnie spłonęło.
Z kolei w Atlantic City wiatr przewrócił dźwig i trzeba było ewakuować mieszkańców
pobliskiego bloku. Kilka minut później również w Atlantic
City wichura zniszczyła dwa domy jednorodzinne.
Pod drzewami zginęły dwie osoby. Nie wiadomo ilu jest rannych. Nie oszacowano też jeszcze strat powstałych w wyniku załamania pogody.