Wirus grypy A/H1N1 – od kiedy go wykryto na przełomie marca i kwietnia tego roku – zabił blisko 8 tys. osób na świecie. Takie dane podała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). W samej Europie w ciągu ostatniego tygodnia zanotowano dramatycznie wysoki wzrost liczby zgonów – nawet o 85 proc.
Na nową grypę zmarło co najmniej 7826 osób, przy czym ponad tysiąc osób (16
proc.) zmarło w ciągu minionego tygodnia. Ponad połowę tych ostatnich zgonów
odnotowano w regionie obu Ameryk. W poprzednim bilansie WHO informowała o
6750 zgonach w 206 krajach i terytoriach zamorskich.
Najbardziej dotknięte tzw. świńską grypą pozostają Ameryka Północna i Ameryka
Południowa z 5360 ofiarami śmiertelnymi (wzrost o 554 przypadków), następnie region Azji
i Pacyfiku z co najmniej 1382 zmarłymi (wzrost o 59 przypadków).
W Europie grypa spowodowała „co najmniej 650 zgonów (wzrost o 300 w ciągu
ostatniego tygodnia)” – wynika z najnowszego bilansu WHO. Ostatnia mutacja
wirusa budzi zaniepokojenie.
„W Europie zanotowano rozprzestrzenianie się pandemicznego wirusa; większość
krajów (na kontynencie europejskim), w których w ciągu ostatnich tygodni nie
stwierdzano jeszcze wysokiej aktywności chorób grypowych, zauważono ich
szybki wzrost” – podała WHO.
„Bardzo silne działanie (wirusa) zaobserwowano w Szwecji, Norwegii, Mołdawii
i we Włoszech”, podczas gdy choroba osiągnęła juz swoją kulminację w Belgii,
Bułgarii, na Białorusi, w Irlandii, Luksemburgu, Norwegii, Serbii, na
Ukrainie i na Islandii – precyzuje WHO.
„Ponad 99 proc. wirusów typu A w Europie to wirusy pandemiczne H1N1 z 2009 r.” –
wynika z danych organizacji. Zaniepokojenie jest tym większe, że postać
zmutowana wirusa H1N1, odkryta niedawno w Norwegii, spowodowała śmierć dwóch
pacjentów we Francji.