- Jeśli chcemy, aby naszej pracy nikt nie brał sobie za darmo, to musimy cudzą pracę szanować i być gotowi za nią zapłacić – powiedział Bronisław Komorowski w TVP1 pytany o umowę ACTA, która ma chronić własność intelektualną. Przebywający w Davos prezydent mówił również o światowym kryzysie. Podkreślił, że „może on być elementem zbawiennym, bo może przyspieszyć konieczne decyzje”.
Prezydent podkreślił, że umowy ACTA jeszcze dokładnie nie zna, bo dotrze ona do niego gdy będzie uruchomiony proces ratyfikacji. –
Na tym etapie umowa ACTA to jest sprawa, która się dzieje w strukturach rządu, potem będzie w parlamencie, a dopiero na koniec trafi do prezydenta. Ja obserwuję to, co się dzieje, troszkę z boku – wyjaśniał Bronisław Komorowski. –
My wszyscy byśmy chcieli jak najwięcej za darmo. Każdy człowiek jest tak skonstruowany. Ale jeśli jest włożona w coś czyjaś praca, to chcielibyśmy, aby wszyscy, którzy z tego korzystają, to dostrzegli i za to płacili – dodał komentując sprawę umowy ACTA.
–
Problem polega na tym, że Polakom, szczególnie tym młodym, o wiele trudniej znaleźć środki finansowe, aby zapłacić taką samą cenę za prawo do skopiowania piosenki w internecie, jak np. Niemcom – zauważył.
„Rozwiązanie problemów mało realne”
Gość TVP1 odniósł się też do sprawy kryzysu, o którym światowi przywódcy rozmawiają na gospodarczym szczycie w Davos. –
Wszyscy byśmy chcieli, aby udało się rozwiązać wszystkie problemy świata, w tym także problem kryzysu gospodarski Unii Europejskiej. Jak najszybciej i jak najmniejszym wysiłkiem. Ale to jest mało prawdopodobne... W Davos tworzy się bowiem jedynie klimat wokół problemów gospodarczych. Dyskutuje się z innymi o własnych pomysłach: jak naprawić choćby kawałek świata – powiedział Bronisław Komorowski.
Zdradził też, o czym będzie rozmawiał z innymi gośćmi szczytu. –
My będziemy mówili o Polsce, jako fragmencie gospodarki europejskiej i światowej. Możemy bowiem mówić z dumą o polskich dokonaniach oraz pokazywać pewne mechanizmy, które stosujemy i dzięki temu wpływać na bieg dyskusji – dodał.
„Nie chełpimy się sukcesem Polski”
–
Zamierzam pokazywać doświadczenia pozytywne Polski i polskie osiągnięcia na tle obecnego kryzysu, nie tylko po to, aby się chełpić i być dumnym, ale po to, aby pokazywać, że po prostu można pewne rzeczy robić lepiej niż do tej pory – powiedział.
Prezydent wyraził też optymizm, odnośnie walki ze światowym kryzysem. Według niego, ten może mieć czasem zbawienne działanie, bo wymaga przyspieszenia decyzji. –
To paradoksalnie może być element zbawienny – podkreślał. –
Każdy kryzys jest jakimś tam zagrożeniem, ale Unia Europejska z niejednego kryzysu wychodziła, jest coraz lepiej zorganizowana i ma coraz lepsze osiągnięcia . Jakby nie spojrzeć, to w skali świata jest najpotężniejszą gospodarką . Są to kraje, które pod względem zamożności obywateli też są najwyżej – powiedział.
„Pakt fiskalny nie może dzielić UE”
Bronisław Komorowski uważa też, że pakt fiskalny, o kształcie którego mają zdecydować w poniedziałek politycy na szczycie UE, nie powinien dzielić wspólnoty. –
Dla Polski doświadczeniem numer jeden w Unii, jest jej spójność wewnętrzna. Dlatego Polska konsekwentnie opowiada się za tym, aby pakt fiskalny był paktem, który nie dzieli Unii na kraje, które są w strefie euro i nie są w strefie euro – podkreślił.
–
Odnoszę wrażenie, że polski punkt widzenia na sposób przełamywania kryzysu w UE, a może nawet bardziej na uchronienie na przyszłość UE przed kryzysami, znajduje licznych zwolenników w świecie polityki, ale i w świecie biznesu. Musi być bowiem odbudowane zaufanie obywateli, ale i rynków do Unii. Wtedy Unia ruszy do przodu – zakończył.