Strona główna » Informacje » Świat
By zapobiec zadłużeniu

Na szczycie UE pakt fiskalny ze złotą regułą

Autor: kaien, gsad; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
13:48
29.01.2012
Przywódcy państw eurolandu, oraz chętnych spoza strefy euro, mają zgodzić się na wymuszony przez Berlin pakt fiskalny ze złotą regułą wydatkową i karami. Nierozwiązany jest wciąż spór Francji i Polski o szczyty euro, ale dyplomaci w Brukseli są dobrej myśli.
fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Czy państwa eurolandu i chętnych spoza zgodzą się na pakt fiskalny ze złotą regułą wydatkową i karami? (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)
Dyplomaci w Brukseli po ostatnim spotkaniu przygotowującym szczyt państw UE przyznawali, że kompromis ws. nowego traktatu jest bliski i pozostały tylko „dwie, trzy” kwestie do załatwienia.

Główna dotyczy możliwości wykorzystania Trybunału Sprawiedliwości UE w osądzaniu sankcji za łamanie zasad dyscypliny budżetowej oraz kwestia Polski, która nie będąc członkiem euro, ale mając traktatowy obowiązek przyjęcia kiedyś wspólnej monety, chce uczestniczyć jako obserwator w spotkaniach eurolandu. Drugim tematem szczytu będzie pobudzanie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, zwłaszcza wśród młodych. Szacuje się, że UE jest obecnie 27 mln osób bez pracy.

Kraje różnią się jednak w ocenach, jakimi narzędziami przywrócić Europie wzrost gospodarczy. Naciskające na oszczędności Niemcy apelują o reformy strukturalne. Socjaliści wręcz przeciwnie – domagają się inwestycji pobudzających wzrost. Polska, Szwecja czy Włochy będą zapewne na szczycie orędownikami rozwijania unijnego rynku wewnętrznego.

Na porozumienie polityczne ws. nowego międzynarodowego traktatu, tzw. paktu fiskalnego liczą dyplomaci. Jest to bardzo po myśli Niemiec – kraju, który ponosi największe koszty ratowania państw pogrążonych w kryzysie zadłużenia, z Grecją na czele. Przewiduje tzw. złotą regułę, według której roczny deficyt strukturalny nie przekracza 0,5 proc. nominalnego PKB.


Polska, będąc poza euro, nie może zablokować przyjęcia nowej umowy. Kiedy zapadła decyzja o pakcie, deklarowaliśmy, że chcemy być jego częścią. Ale Warszawa „kwestionuje cały art. 12” traktatu, mówiący o zarządzaniu strefą euro i zakładający szczyty eurolandu „przynajmniej dwa razy w roku”.

Premier Donald Tusk powtórzył, że „Polska nie podpisze umowy, jeśli główną zasadą działania paktu miałyby być spotkania krajów strefy euro”. Zdaniem komisarza Janusza Lewandowskiego „powinniśmy robić wszystko, by wzmacniając rolę państw spoza euro jednak być uczestnikiem tego porozumienia”.

Dyplomaci francuscy czy niemieccy mówili przed szczytem, że wierzą w kompromis z Polską.

Dopiero ostatnia wersja projektu otwiera państwom spoza euro możliwość uczestniczenia w szczytach euro, ale nie we wszystkich. Dlatego rozwiązania należy spodziewać się w wyraźnym rozdzieleniu szczytów dotyczących paktu fiskalnego od szczytów euro w innych sprawach, dotyczących wspólnej monety, np. ratowania zadłużonych państw euro, czego koszty ponosi przede wszystkim „17”.

Właśnie z powodu obaw o reakcję rynków kraje członkowskie eurolandu nie za bardzo mają możliwość niepodpisania paktu. Po pierwsze obawiają się zwiększenia kosztów obsługi długu, gdyby agencje obniżyły im ratingi. Po drugie kanclerz Niemiec Angeli Merkel udało się przeforsować warunek, że w przyszłości, by skorzystać z pomocy funduszu ratunkowego (ESM) dla strefy euro, konieczna będzie ratyfikacja nowego traktatu i wdrożenie złotej reguły.

Choć nowa reguła wydatkowa nie będzie musiała być zapisana w konstytucjach narodowych, to wzmocniono ją dodatkowymi zapisami o sankcjach finansowych dla niesubordynowanych państw. Ma ją orzekać Trybunał Sprawiedliwości UE - w wysokości do 0,1 proc. PKB kraju. Środki z kar zasilą fundusz ratunkowy.
 
 
 
...
 

Na forum

Nie wiem, jak Was, ale ale mnie informacja o tym,...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: