Strona główna » Informacje » Świat
To „skandal” i „zbrodnia”

Media gromią organizatorów Love Parade

Autor: annd, asl; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
11:31
26.07.2010
Rażące zaniedbania dotyczące bezpieczeństwa uczestników Love Parade zarzucają organizatorom imprezy niemieckie media po sobotniej tragedii w Duisburgu. Padają takie określenia jak „skandal” i „zbrodnia”.
Niemcy przychodzą na miejsce tragedii (fot. PAP/EPA/ROLAND WEIHRAUCH)
Niemcy przychodzą na miejsce tragedii (fot. PAP/EPA/ROLAND WEIHRAUCH)
W wyniku masowej paniki, jaka wybuchła w tłumie ludzi, zgromadzonych w tunelu prowadzącym na teren Love Parade, zginęło w sobotę 19 osób, a 342 zostały ranne.

Według internetowego portalu tygodnika „Der Spiegel” wewnętrzny dokument administracji miejskiej Duisburga wskazuje słabe punkty koncepcji dotyczącej bezpieczeństwa podczas imprezy. Jak pisze „Spiegel Online”, pozwolenie na organizację Love Parade przewiduje, że na terenie starego dworca towarowego, gdzie odbyła się impreza, może przebywać jednocześnie maksymalnie 250 tysięcy osób, a według niepotwierdzonych przez władze informacji, liczbę uczestników sobotniego festiwalu muzyki elektronicznej szacowano na 1,4 mln osób.

„Spiegel Online” pisze także, że urząd nadzoru budowlanego w Duisburgu zwolnił organizatora parady, berlińską firmę Lopavent z wymogu zapewnienia przepisowo szerokich dróg ucieczki oraz przedstawienia planów ewakuacyjnych.

Znany w Niemczech organizator koncertów Marek Lieberberg ocenił, że tragedia jest wynikiem żądzy zysku i nieudolności. – To nie tragiczny wypadek, lecz zbrodnia – powiedział w rozmowie z dziennikiem „Sϋddeutsche Zeitung”.

„Trzeba będzie pociągnąć do odpowiedzialności organizatorów za partactwo, czuwających nad bezpieczeństwem za błędne działanie, a władze za złe decyzje. W masach ludzkich podczas takiej tragedii są jednak tylko ofiary, w tłumie znajduje się wiele niewinnych jednostek, które należy chronić” – napisała „Sϋddeutsche Zeitung”.
Dla 19 miłośników muzyki techno ta impreza skończyła się tragicznie (fot. PAP/EPA/ACHIM SCHEIDEMANN)
Dla 19 miłośników muzyki techno ta impreza skończyła się tragicznie (fot. PAP/EPA/ACHIM SCHEIDEMANN)
Także „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ocenia, że podczas przygotowań do Love Parade „lekkomyślnie narażono ludzkie życie”.

„Czegóż można oczekiwać od żądnych przeżyć młodych ludzi, którzy przychodzą na tak wielką imprezę? Że będą grzeczni? Że nie podejmą wszelkich prób, by dostać się na teren imprezy? Że nigdy nie przewrócą płotu, by szybko znaleźć się z przodu?” – pisze „FAZ”.

„Katastrofa jest skandalem także dlatego, bo wszyscy byli ostrzegani - miasto, policja, organizator i eksperci” – dodaje komentator gazety.

Z kolei były szef policji w Bochum w Zagłębiu Ruhry Thomas Werner zapowiedział w rozmowie z dziennikiem „Bild”, że złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez burmistrza Duisburga Adolfa Sauerlanda oraz czołowych urzędników i organizatora Love Parade. Ocenił, że masowa impreza w Duisburgu była nie do zrealizowania. W 2009 r. Bochum odwołało zaplanowaną w tym mieście Love Parade, gdyż nie znaleziono odpowiedniego miejsca.
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: