Strona główna » Informacje » Świat
Teheran oskarża o złe intencje

Inspektorzy atomowi już w Iranie

Autor: pl, gsad; Źródło: PAP, IAR
  • A
  • A
  • A
12:27
29.01.2012
Grupa inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej rozpoczęła wizytę w Iranie. Teheran po raz pierwszy od czterech lat pozwolił na wjazd specjalistom Agencji. Mają oni zbadać irański program wzbogacania uranu o którym Zachód sądzi, że służy do produkcji broni nuklearnej. Tymczasem zaostrza się konflikt na linii UE-Iran po nałożeniu na Teheran embarga na ropę.
Protest
Inspektorzy spotkali się z wrogością na lotnisku (fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH)
Na lotnisku w Teheranie inspektorów powitała grupa protestujących irańskich studentów. Trzymali oni transparenty z napisami mówiącymi o prawie Iranu do prowadzenia prac nuklearnych oraz portrety naukowca, który kilka dni temu zginął w zamachu.

Tymczasem irański prezydent Mahmud Ahmadineżad oskarżył Stany Zjednoczone i Izrael o sprowokowanie ostatnich napięć w regionie. – Zachód próbuje dzisiaj wywołać konflikt w naszym regionie i spowodować kłopoty – mówił Ahmadineżad. – Wszyscy musimy być świadomi, że ich celem jest ochrona reżimu syjonistycznego. Oni chcą wywołać konflikt religijny i etniczny – powiedział prezydent Iranu.

Baryłka za 150 dolarów?

Przed tygodniem Unia Europejska nałożyła embargo na import irańskiej ropy naftowej. Ma ono zacząć obowiązywać 1 lipca. W odpowiedzi Teheran chce wstrzymać eksport ropy już teraz. Nad taką decyzją ma się dzisiaj zastanawiać irański parlament.

Ostatnie napięcia zostały także wywołane niedawnymi manewrami irańskiej marynarki wojennej na wodach Zatoki Perskiej, zwłaszcza w cieśninie Ormuz. Teheran zagroził zamknięciem tej cieśniny, kluczowej dla transportu ropy, w razie kolejnych zachodnich sankcji.

Irański wiceminister ds. ropy naftowej cytowany przez agencję IRNA zapowiedział, że efektem nałożonego embarga może być znaczy wzrost cen na rynku ropy. Chociaż nie można czynić dokładnych prognoz, wydaje się, że ceny będą sięgać 120-150 dolarów - powiedział wiceminister Ahmad Kalebani.

27 stycznia cena baryłki ropy wynosiła ok. 110 dolarów. Przed nałożeniem embarga państwa UE kupowały dotąd ok. 450 tys. baryłek irańskiej ropy naftowej dziennie, co stanowiło ok. 20 proc. ogółu produkcji irańskiej ropy.

Analitycy podkreślają, że wstrzymując eksport Teheran chce pozbawić UE sześciomiesięcznego okresu przejściowego, który miał umożliwić krajom członkowskim najbardziej uzależnionym od irańskiej ropy (głównie krajów południowej Europy) na dostosowanie się do nowej sytuacji i znalezienie nowych dostawców.

Irańczycy wskazują, że embargo uderzy przede wszystkim w stronę europejską. Jednak zdaniem niezależnych ekspertów, światowy rynek ropy nie powinien odczuć skutków braku irańskiej ropy. Arabia Saudyjska zasygnalizowała już, że jest gotowa uzupełnić braki. Natomiast irańska ropa zamiast do Europy może popłynąć do Azji, a zwłaszcza do Chin i Indii.

Na forum

Nie wiem, jak Was, ale ale mnie informacja o tym,...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: