Strona główna » Informacje » Świat
Protesty przeciw polityce rządu

Dzień Gniewu ogarnął Rosję

Autor: aso, pszl; Źródło: PAP, IAR
  • A
  • A
  • A
17:52
20.03.2010
Demonstracje przeciwko polityce gospodarczej i społecznej rządu Władimira Putina odbyły się w sobotę w 50 rosyjskich miastach – od Moskwy po Irkuck. Manifestacje zorganizowano na apel partii i organizacji opozycyjnych.
Październikowe protesty we Władywostoku (fot. PAP,ITAR-TASS / Vladimir Sayapin)
Październikowe protesty we Władywostoku, podobnie jak obecnie m.in. w sprawie obniżenia ceł na zagraniczne samochody (fot. PAP,ITAR-TASS/Vladimir Sayapin)
Największa akcja protestacyjna odbyła się w Kaliningradzie. Tam zamiast wiecu opozycja zorganizowała flash-mob, w którym wzięło udział około 5 tys. osób. Uczestnicy trzymali w rękach mandarynki i skandowali „(Gubernatora Gieorgija) Boosa – do dymisji!” i „Rząd – do dymisji!”. Niektórzy mieli na ustach opaski higieniczne, co miało symbolizować dławienie wolności słowa w Rosji.

Natomiast w Moskwie demonstranci próbowali zebrać się na placu Puszkina, a więc miejscu, na które władze stolicy nie wydały zgody. Cały plac był otoczony przez siły milicyjne. Radio Echo Moskwy poinformowało, że milicja zatrzymała co najmniej 50 osób. Wśród zatrzymanych jest lider radykalnego Frontu Lewicy Siergiej Udalcow.

„To jest nasze miasto!”, „(Premiera Władimira) Putina i (burmistrza Jurija) Łużkowa – do dymisji!” oraz „Precz z Jedną Rosją!” – skandowali uczestnicy. W rękach trzymali flagi m.in. ruchu Solidarnost, partii Jabłoko i organizacji młodzieżowej Smiena.

Z placu Puszkina część demonstrantów przeniosła się na Czyste Prudy, gdzie przed pomnikiem Aleksandra Gribojedowa, za zgodą władz, zorganizowała wiec. Wzięło w nim udział około 100 osób.

W Irkucku, Jarosławiu i Władywostoku odbyły się demonstracje, w których uczestniczyło 1-2 tys. ludzi. W Kazaniu i Omsku opozycja zorganizowała pikiety.

Akcje są legalne. Jednak organizatorzy manifestacji we Władywostoku na dalekim wschodzie Rosji – Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej, liberalna partia Jabłoko i opozycyjny ruch Solidarnost’ – otrzymali zgodę od władz na jej przeprowadzenie dopiero w piątek wieczorem.

Na polecenie władz uczestnicy protestu we Władywostoku musieli zwinąć transparent „Putin, strzel sobie w łeb!”. Podczas demonstracji odczytano list, w którym opozycja domaga się dymisji premiera Putina oraz przywrócenia bezpośrednich wyborów gubernatorów.

Większość postulatów dotyczyła jednak spraw gospodarczych. Protestujący domagali się, by rządząca partia Jedna Rosja uznała swą odpowiedzialność za spowodowanie obniżenia stopy życiowej w Rosji i odsunięcie narodu od procesu decyzyjnego w kraju. Żądali od rządzących między innymi wycofania się z podniesienia opłat za usługi komunalne, podniesienia emerytur i obniżenia ceł na zagraniczne samochody, podniesionych pod koniec 2008 r. w celu poprawienia sytuacji krajowych producentów.

Przed Dniem Gniewu z niektórych rosyjskich miast napływały doniesienia o zatrzymywaniu pod różnymi pretekstami bądź wzywaniu na posterunki milicji na „profilaktyczne rozmowy” lokalnych liderów opozycji. Tak było m.in. w Nowosybirsku, Archangielsku i Kaliningradzie. W tym ostatnim w piątek wieczorem, wkrótce po przylocie z Moskwy, zostali zatrzymani dwaj liderzy Solidarnosti – Władimir Miłow i Aleksandr Ryklin.
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: