Prawie 17 milionów Chilijczyków zostało w niedzielę wieczorem pozbawionych prądu. Awaria jednej z głównych sieci energetycznych objęła w sumie ok. 80 proc. powierzchni Chile. Światło wróciło po kilku godzinach.
Dostawy prądu zostały przerwane o godzinie 20.50 czasu lokalnego (00.50 czasu polskiego). Przyczyną awarii była najprawdopodobniej usterka transformatora dużej mocy, który był ważnym ogniwem całego systemu zasilania w Chile.
Ciemność opanowała ulice największych chilijskich miast, a w większości kraju nie działały też telefony. Aglomeracja Santiago, którą zamieszkuje 6 mln osób, została praktycznie sparaliżowana. Przestało kursować metro, nie działała sygnalizacja uliczna. Ewakuowano ośrodki handlowe i inne miejsca publiczne.
Po kilku godzinach energetycy przywrócili zasilanie w 80 proc. Prąd popłynął między innymi w stolicy kraju oraz w portowym mieście Valparaiso. Problem z zasilaniem występuje nadal w regionie Bio Bio. Bez energii pozostaje wciąż Concepcion – drugie co do wielkości miasto w kraju, które niedawno zostało zniszczone przez potężne trzęsienie ziemi.