Nepal będzie organizował śluby dla partnerów tej samej płci na najwyższej górze świata – Mount Everest. Kraj chce w ten sposób przyciągnąć bogatych turystów.
Społeczność homoseksualna w Nepalu, której liderem jest jedyny gej w parlamencie, ma w lutym zorganizować konferencję dotyczącą turystyki. Jej głównym celem ma być znalezienie sposobu na przyciągnięcie do kraju bogatych gejów, by podreperować budżet i naprawić zniszczoną przez wojnę gospodarkę.
W maju tego roku w życie wejdzie tam nowa konstytucja, która zalegalizuje homoseksualne małżeństwa. Wtedy „Różowa Góra” zacznie oferować luksusowe podróże poślubne i ekskluzywne „ślubne pakiety”.
Sunil Babu Pant, lider krajowego ruchu na rzecz praw homoseksualistów, jest autorem nowej kampanii turystycznej, która ma rozpromować Nepal wśród gejów.
Co oferuje Mount Everest? Weselne procesje słoni, ceremonie ślubne w obozach górskich i zaślubiny w odległych tybetańskich enklawach w Himalajach.
Pant chce wykorzystać fakt, że rząd jest obecnie zdeterminowany, by zmaksymalizować przychód z turystyki i szuka turystów na wszystkich możliwych rynkach. W zeszłym roku w Bostonie odbyła się 10 Międzynarodowa Konferencja Turystyki Gejowskiej i Lesbijskiej, na którą nepalski minister turystyki przygotował specjalne zaproszenie.
Pant chciałby, by Nepal przyciągnął 10 proc. podróżujących gejów i lesbijek – to zapewniłoby niesamowity zastrzyk gotówki dla tego kraju.
Rząd Nepalu ma nadzieję na zwiększenie liczby turystów z 400 tys. do miliona.