Dosyć mają zanieczyszczeń, wysokich krawężników i bezwzględnych kierowców. Dlatego zanim wsiedli na rowery, zdjęli ubrania i bieliznę. Peleton nudystów przemknął ulicami Limy.
Chcieli zademonstrować swoją bezbronność na ulicach całkowicie zdominowanych przez samochody. Owszem, znaleźli się tacy, którzy pozostali w lekkiej bieliźnie albo pomalowali co nieco farbą.
Cykliści domagają się zbudowania nowych ścieżek rowerowych. Chcą przekonać rząd, by promował jazdę na rowerze, bo jest zdrowsza i bardziej ekologiczna od jazdy samochodem.
No i dostarcza więcej przyjemności.