W środę o godz. 5 w Wyszogrodzie Wisła osiągnęła 670 cm, czyli 120 cm ponad stan alarmu, a w Kępie Polskiej 602 cm, czyli 152 cm powyżej stanu alarmowego. Stan wody w rzece był więc wyższy o 10-20 cm od prognozowanego wcześniej, ale niższy o około 100 cm od poziomu z końca maja, gdy wezbrana Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy w Świniarach.
Według dyżurnego sztabu przeciwpowodziowego w Urzędzie Gminy w Słubicach, wezbrana Wisła podeszła pod naprawiany wał w Świniarach (do tej pory ułożono tam 3,5 tysiąca worków z piaskiem, a w Dobrzykowie 2,5 tysiąca) ale woda nie spowodowała przecieków.
Także w miejscu, gdzie wyrwa została zamknięta stalowymi ściankami szczelnymi i zasypana piachem wydobytym z dna rzeki oraz uszczelniona workami z piaskiem nie ma na razie problemów. Jak zapewniają hydrolodzy tym razem wał powinien wytrzymać napór wezbranej wody.
W związku z przyborem Wisły w siedmiu położonych nad rzeką gminach powiatu płockiego: Wyszogród, Mała Wieś, Bodzanów, Słupno, Nowy Duninów, Słubice i Gąbin obowiązuje alarm powodziowy, a także zakaz wchodzenia i wjeżdżania na wały przeciwpowodziowe.
W Płocku, w najniżej położonej prawobrzeżnej dzielnicy miasta Borowiczki, w środę rano Wisła przekroczyła stan alarmowy o 86 cm. Sąsiadująca bezpośrednio z rzeką ulica Gmury, gdzie znajduje się około 20 domów, nie została zalana.
Na wodowskazie Grabówka w południowej części Płocka rzeka osiągnęła poziom o 78 cm ponad stan alarmu, natomiast w północnej części miasta na wodowskazie przy bramie przeciwpowodziowej stoczni do przekroczenia stanu alarmowego brakuje jeszcze około 20 cm.
Ile tych powodzi? Gdy 23 maja Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy w Świniarach pod Płockiem, zalanych zostało ok. 6 tys. ha i ponad 20 miejscowości w gminach Słubice i Gąbin. Ewakuowano ponad 2,5 tys. osób i 2,3 tys. sztuk zwierząt, w tym hodowlanych. Aby umożliwić spływanie wody z zalanych terenów z powrotem do koryta rzeki, wysadzono wówczas wał przeciwpowodziowy w Dobrzykowie.
Kiedy woda na zalanym terenie zaczęła opadać, do domów zaczęli powracać ludzie. Jednak 6 czerwca, w związku z napływającą Wisłą drugą falą wezbraniową, ogłoszono powtórną ewakuację. Wtedy rzeka ponownie zalała miejscowości już wcześniej dotknięte powodzią.